Masowe zwolnienia w dużej spółce w Szczecinie. "Trwa walka o uzdrowienie firmy"

2 min. czytania
10.09.2024 12:05
Obserwuj nas na Google

9 września odbyło się spotkanie pomiędzy parlamentarzystami a związkowcami, którego tematem przewodnim była sprawa planowanych zwolnień w szczecińskim zakładzie Cargotabor oraz PKP Cargo. W Szczecinie pracę może stracić nawet 51 osób.

fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Masowe zwolnienia w PKP Cargo w Szczecinie

W poniedziałek 9 września odbyło się posiedzenie Zachodniopomorskiego Zespołu Parlamentarnego. Parlamentarzyści dyskutowali ze związkowcami na temat planowanych zwolnień w szczecińskim zakładzie Cargotabor oraz PKP Cargo. Przedstawiciele NSZZ "Solidarność" starają się ograniczyć redukcję zatrudnień w stolicy Pomorza Zachodniego, gdzie pracę może stracić nawet kilkadziesiąt osób. Janusz Janiszewski, doradca zarządu PKP Cargo SA, podkreślał, że "trwa proces sanacyjny, czyli walka o uzdrowienie firmy", żeby "jak najmniej ludzi straciło pracę". W rozmowie z PAP wyjaśnił, że w Szczecinie PKP Cargo planuje zwolnić 51 pracowników, z czego "duża część to odejścia naturalne, czyli emerytury”.

Redakcja poleca

Parlamentarzyści zadają pytania

Na posiedzeniu Zachodniopomorskiego Zespołu Parlamentarnego obecny był m.in. poseł z ramienia PSL Jarosław Rzepa. Polityk dopytywał, czy PKP Cargo przeprowadziła audyty, z których jasno wynika, które zakłady na mapie Polski osiągają najgorsze wyniki. - Ja do tej pory nie widziałem takiej analizy. Patrząc na mapę (zakładów Cargotabor), można odnieść wrażenie, że zakłady na północy Polski są likwidowane, na południu pozostawiane – odpowiedział Janusz Janiszewski, doradca zarządu PKP Cargo SA i dodał, że "wszystko jest oceniane pod względem ekonomicznym".

W sprawie kolejowego cargo w północo-zachodniej części kraju apelowali również m.in. posłowie Artur Szałabawka (PiS) czy Artur Łącki (PO). Na ten moment spółka obiecuje jednak, że nie dojdzie do likwidacji zakładu w Szczecinie. - Na dzień dzisiejszy - zakład pozostanie. Pewnie któreś sekcje będą likwidowane czy też redukowane. Na chwilę obecną nie ma ostatecznej decyzji. Natomiast zarząd PKP Cargo SA w restrukturyzacji, jak i również zarząd Cargotabor, pracują nad tym, aby jak najmniej ludzi straciło pracę. A jeżeli ktokolwiek straci pracę to tak, aby zapewnić mu inne miejsca pracy w innych spółkach kolejowych - zapewnił Janiszewski.

Solidarność będzie żądała działań

Z szefem Solidarności w Zachodniopomorskiem Mieczysławem Jurkiem porozmawiał reporter Radia ZET Miłosz Gocłowski. Przedstawiciel związkowców mówi wprost, że potrzebna jest szybka i zdecydowana reakcja polityków w tej sprawie. - Dlatego my chcemy, tak ze przeproszeniem, kopnąć kogoś w tyłek, żeby się ruszył. Jak będziemy wszyscy siedzieć i stękać, to rozwiązań nie będzie. Solidarność będzie żądała aktywności w rozwiązywaniu tych nabrzmiałych, trudnych problemów. - powiedział Mieczysław Jurek. Na ten moment wiadomo, że redukcje zatrudnienia w PKP Cargo mają dotyczyć nie więcej niż 10% wszystkich pracowników.

Dołącz do grupy "Szczecin, Pomorze Zachodnie. Informacje i wydarzenia"

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET