"Niesamowite odkrycie". W starych pudłach na strychu znaleziono prawdziwy skarb
Do Muzeum Miejskiego Wrocławia zgłosiła się mieszkanka wsi spod Oleśnicy, która znalazła na strychu pudła z przedmiotami. Należały do jej wujka, który lata temu odbudowywał Wrocław. - Kobieta nie wiedziała, czy i jaką mają wartość znalezione przedmioty, więc pojechałam zobaczyć zawartość pudeł stojących na strychu. A tam czekały skarby - mówiła "Gazecie Wyborczej" kustoszka Magdalena Szmida-Półbratek.
Niezwykłe odkrycie na Dolnym Śląsku
Mieszkanka Dolnego Śląska zdecydowała się powiadomić o swoim odkryciu wrocławskie muzeum, bo sama nie czuła się właścicielką tego znaleziska. Stwierdziła, że przedmioty po wujku są obecnie własnością miasta. Najpewniej kobieta nie miała również świadomości, jaką wartość mają przedmioty ze starych pudeł na strychu. - A tam czekały skarby - podkreśliła Magdalena Szmida-Półbratek.
Odkryto bowiem figurki, które wyszły spod ręki Jaroslava Vonki. To jeden z najwybitniejszych i cenionych artystów stolicy Dolnego Śląska; autor wielu metaloplastyk we Wrocławiu, między innymi zdobień bramy Elektrowni Wodnej I, elementów wystroju wnętrza w kościele św. Jerzego czy detali we wrocławskim ratuszu oraz Piwnicy Świdnickiej, a także innych dzieł, jak nagrobki, lampy, świeczniki. Co więcej, znalezione w pudłach figurki zdobiły kiedyś dwa niezwykłe żyrandole wiszące w sali sesyjnej Nowego Ratusza. - Niesamowite odkrycie, każdy muzealnik marzy o takiej przygodzie – skomentowała Magdalena Szmida-Półbratek.
W starych pudłach znaleziono prace wybitnego artysty
Kustoszka poznała, że to dzieło Vonki niemal od razu. Wielu wrocławian zna i ogląda prace artysty - nawet jeśli nie wszyscy pamiętają i od razu kojarzą, że to jego figurki. Vonka urodził się w czeskich Hořicach 29 marca 1875 roku. Od dzieciństwa ekscytowała go praca kowali. Szybko stał się uznanym mistrzem rzeźby, któremu powierzano prestiżowe realizacje, takie jak brama wielkiej wystawy przemysłu w berlińskim Treptower Park. W 1903 dwudziestoośmioletni wówczas artysta o światowej już renomie osiadł we Wrocławiu. "Przez kolejne lata prace jego warsztatu wyznaczyły najwyższy poziom sztuki metalu na Śląsku" - podaje Muzeum Narodowe we Wrocławiu. Vonka zmarł w 1952 roku.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza/MNWR
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET