`

Pogodowy armagedon na południu Polski. Zerwane dachy i powalone drzewa

2 min. czytania
20.06.2024 05:55
Obserwuj nas na Google

Kilkadziesiąt zerwanych lub uszkodzonych dachów, zalane posesje oraz zablokowane przez powalone drzewa drogi. To skutki nawałnic, które przeszły w środę nad województwem śląskim. Strażacy odebrali kilkaset zgłoszeń.

Straż zabezpiecza dach domu po przejściu nawałnicy
fot. PAP/Michał Meissner

Burze i nawałnice uszkodziły dziesiątki dachów

W środę późnym popołudniem i wieczorem przez województwo śląskie przechodził front burzowy. Opadom deszczu i porywistemu wiatrowi towarzyszył także grad. Szczególnie niebezpiecznie było w okolicach Rybnika, Raciborza i Częstochowy.

Asp. Wojciech Kasperzec z Komendy Miejskiej PSP w Rybniku powiedział PAP, że do 23 w całym powiecie rybnickim strażacy otrzymali ponad 150 zgłoszeń, głównie w gminie Lyski, w której najbardziej dotknięta skutkami załamania pogody została wieś Pstrążna. Ucierpiał tam m.in. kościół, probostwo i przedszkole. Sporo szkód wiatr spowodował także we wsi Dzimierz.

- Z tych 150 zgłoszeń mamy 25 uszkodzonych dachów w budynkach jednorodzinnych i gospodarczych, z czego 15 w stopniu znacznym. Tam nasze działania będą kierowane w pierwszej kolejności - powiedział asp. Kasperzec. Nad usuwaniem skutków nawałnicy w pracuje około 50 zastępów straży. Strażaków z PSP i OSP z powiatu rybnickiego wspierają koledzy z innych jednostek z województwa śląskiego.

W powiecie rybnickim silny wiatr uszkodził też wiele drzew, w niektórych miejscach wiatrołomy zablokowały drogi, strażacy pracują nad ich udrożnieniem. - Żeby zabezpieczyć dom z uszkodzonym dachem, trzeba dojechać na miejsce, a na razie nie wszędzie jest taka możliwość - opisywał późnym wieczorem asp. Kasperzec.

Zastępca dowódcy jednostki ratowniczo-gaśniczej w Raciborzu kpt. Mateusz Musioł powiedział PAP, że w powiecie raciborskim strażacy zrealizowali blisko 130 interwencji związanych z pogodą, późnym wieczorem pracowali jeszcze przy około 40. Do usuwania skutków nawałnicy wyjechało prawie 39 jednostek OSP i jednostki PSP – w sumie ponad 200 osób.

Starosta raciborski Grzegorz Swoboda ocenił w rozmowie z PAP, że sytuacja jest już opanowana. - Mamy 10 zerwanych dachów, na obecną chwilę siedem jest już zabezpieczonych, trzy są w trakcie zabezpieczania - poinformował. Podobnie jak w powiecie rybnickim, poważnym problemem były zablokowane przez drzewa i błoto drogi.

- Jeszcze nie wszystkie są przejezdne, nie ma możliwości usunięcia błota dopóki woda płynie po jezdni. W godzinach porannych będziemy szacowali straty i czyścili jezdnie, by były w pełni bezpieczne - podsumował starosta.

Źródło: Radio ZET/PAP: Krzysztof Konopka

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET