Pomarańczowy alert we Wrocławiu. Szkoły odwołują lekcje. "Nie da się wytrzymać"
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie drugiego stopnia dla Wrocławia, które dotyczy upałów. W związku z tym część szkół postanowiła odwołać lub skrócić lekcje. - Dzieci nie są w stanie się skupić, w klasach jest za gorąco - powiedziała nam pani Małgorzata, matka uczennicy jednej z wrocławskich szkół.
Alert IMGW we Wrocławiu. "Nie da się wytrzymać"
Upał we Wrocławiu nie odpuszcza już od kilku dni. W czwartek (5 września) dla całego regionu wydano ostrzeżenie drugiego stopnia. "Prognozuje się upały. Temperatura maksymalna w dzień od 30°C do 32°C. Temperatura minimalna w nocy od 18°C do 20°C" - czytamy w treści zamieszczonego komunikatu. Pomarańczowy alert obowiązuje do godziny 19:00. W związku z tym wiele wrocławskich szkół postanowiło odwołać lub skrócić lekcje. - Nie dziwię się, na tej patelni nie da się wytrzymać. Dzieci nie są w stanie się skupić, w klasach jest za gorąco. Trudno się uczyć w takich warunkach - powiedziała w rozmowie z portalem RadioZET.pl pani Małgorzata, matka uczennicy jednej z wrocławskich szkół.
Uczniowie nie wytrzymują upału w szkołach
W Szkole Podstawowej nr 45 na Sępolnie przez dwa ostatnie dni tego tygodnia lekcje skończą się o godzinie 13.35. Wszystkie późniejsze zostały odwołane. Dzieciom zapewniono również opiekę w świetlicy szkolnej - w razie, gdyby nie miał się kto nimi zaopiekować w domu. Na podobne rozwiązania zdecydowało się wiele placówek w stolicy Dolnego Śląska. Ponadto - w związku z rosnącą temperaturą na przełomie wiosny i lata, przez całe lato, jak również na początku jesieni - Ministerstwo Edukacji Narodowej podjęło pracę nad zmianą wytycznych dotyczących nauki w szkołach podczas upałów. Rozważane jest:
- skrócenie lekcji,
- nauka zdalna,
- całkowite zawieszenie zajęć, jeżeli temperatura na zewnątrz przekroczy 35°C.
Nowe regulacje miałyby wejść w życie wiosną 2025 roku.
Źródło: Radio ZET/TuWroclaw.com/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET