`

Prawdziwa plaga we Wrocławiu. "Boję się wieczorem pójść wyrzucić śmieci"

2 min. czytania
20.08.2024 09:35
Obserwuj nas na Google

Szczury znów atakują we Wrocławiu - tym razem głównie przy ulicy Kościuszki. Mieszkańcy opowiadają, że gryzonie niszczą samochody i skutecznie omijają rozłożoną trutkę. - Czasami boję się wieczorem pójść wyrzucić śmieci, bo mogę się na nie natknąć - powiedziała pani Agata w rozmowie z portalem RadioZET.pl.

Wrocław
fot. Andrzej Zbraniecki/East News

Plaga szczurów we Wrocławiu 

Szczury uliczne bardzo często pojawiają się w większych miastach - nie da się ich wytępić raz na zawsze, ale różnymi metodami można ograniczyć populację gryzoni. Wrocław próbował już wielu rozwiązań. Mimo to szczury wciąż przebywają blisko ludzi, zwłaszcza w miesiące ciepłe. - Podajemy im jedzenie jak na tacy: nie zamykamy kubłów, do których wyrzucamy ogryzki i niedojedzone kanapki, wykładamy jedzenie dla ptaków, kotów... - podkreślił dr Wincewicz w rozmowie z portalem Wroclaw.pl. - Szczury są wszystkożerne, więc każdy pokarm, do jakiego damy im dostęp, będzie im służyć. W miastach mają też mnóstwo miejsc, gdzie mogą zakładać kolonie: opuszczone budynki, podziemia, piwnice, system kanalizacji, a nawet podesty i wszelkie inne zakamarki - dodał. Mimo że stolica Dolnego Śląska wielokrotnie prowadziła działania na szeroką skalę i akcje deratyzacji - szczury znów są w natarciu. Zwłaszcza przy ulicy Kościuszki. 

Mieszkańcy mają dość. Mówią o "totalnej pladze"

- Jeszcze w dzieciństwie dziadek opowiadał mi, że szczury to niesamowicie inteligentne stworzenia i trudno je wytępić. I rzeczywiście - niby mamy te wszystkie akcje deratyzacji, ale wystarczy spojrzeć na pułapki i trutki. Gryzonie bez trudu je omijają. To nie jest wcale takie proste - powiedziała nam pani Agata. - Czasami boję się wieczorem pójść wyrzucić śmieci, bo mogę się na nie natknąć - dodała. Podobnego zdania jest pan Grzegorz, okoliczny mieszkaniec. - Żadna trutka nie jest naruszona. Szczury omijają te pułapki. I jest normalna, totalna plaga. Podwórko jest załamane - w podziemiach mają tunele - stwierdził mężczyzna w rozmowie z Radiem Wrocław. 

Redakcja poleca

Eksperci od deratyzacji radzą, żeby nie wykładać po raz kolejny tej samej trutki. Należy zostawić przynętę, a po kilku dniach sprawdzić, czy została pobrana. Jeśli tak, powinno się położyć jeszcze raz coś następnego, a dopiero za trzecim razem położyć tę samą przynętę, tym razem już z trutką. Straż miejska regularnie kontroluje, czy mieszkańcy przeprowadzają deratyzację. Jeśli chodzi o jakość takich działań - wszelkie nieprawidłowości należy zgłaszać. - Jeżeli gdzieś, ktoś stwierdza, że ta skuteczność nie jest taka, jak powinna być, należy jak najszybciej zgłosić to zarządcy danego terenu, temu podmiotowi, który zarządza zasobem komunalnym - powiedział Michał Guz z biura prasowego UM Wrocławia w rozmowie z Radiem Wrocław. 

Źródło: Radio ZET/Radio Wrocław

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET