`

Sławomir Mentzen i jego brat jak Kaczyńscy? "Nie mam ambicji ani chęci"

3 min. czytania
18.06.2024 12:36
Obserwuj nas na Google

- Jeśli chodzi o politykę, Sławek odgrywa i będzie odgrywał wśród nas rolę dominującą. Nie mam ambicji ani chęci, żeby konkurować z nim na tym polu - powiedział pochodzący z Torunia Tomasz Mentzen, brat jednego z liderów Konfederacji Sławomira Mentzena w rozmowie z "Gazetą Pomorską". Brat prezesa Nowej Nadziei odciął się tym samym od porównań do braci Kaczyńskich.

Sławomir Mentzen i Tomasz Mentzen
fot. Maciej Wasilewski / Agencja Wyborcza.pl / Karol Makurat/REPORTER

Tomasz Mentzen: "obecnie świecę jedynie blaskiem odbitym"

Tomasz Mentzen w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego zdobył 27 tys. głosów. Nie wystarczyło to jednak, by brat lidera Konfederacji został europosłem. Mandaty z okręgu kujawsko-pomorskiego przypadły Krzysztofowi Brejzie i Kosmie Złotowskiemu. W wywiadzie dla "Gazety Pomorskiej" Tomasz Mentzen nie krył, że jego wysoki wynik to w dużej mierze zasługa nazwiska wypracowanego przez brata Sławomira.

- Wiadomo, że obecnie świecę jedynie blaskiem odbitym. Swojego jeszcze nie wypracowałem. Ale może się uda jakoś uaktywnić w najbliższym czasie i przy następnych wyborach - o ile będę startował - uda się część głosów uzyskać samodzielnie - powiedział.

Pojawienie się brata Sławomira Mentzena w polityce spowodowało też porównania do Lecha i Jarosława Kaczyńskich. Właśnie ten temat poruszył dziennikarz "Gazety Pomorskiej" w rozmowie z Tomaszem Mentzenem, pytając, czy ten "aspiruje do roli bliźniaka". - Rozumiem analogię do braci Kaczyńskich, ale nie. Jeśli chodzi o politykę, Sławek odgrywa i będzie odgrywał wśród nas rolę dominującą. Nie mam ambicji ani chęci, żeby konkurować z nim na tym polu. Tym bardziej, że z bliska przyglądałem się temu, ile poświęcił temu sukcesowi. Ja na pierwszym miejscu stawiam rodzinę, a wiem, że tak duża ekspozycja medialna nie przyniosłaby niczego dobrego dla mojej rodziny - odpowiedział niedoszły europoseł Konfederacji.

Tomasz Mentzen opowiedział też nieco o tym, jaki w życiu prywatnym jest jego brat. Jego zdaniem trasa "Piwo z Mentzentem" pokazuje jego "naturalność i szczerość". - On się po prostu nie ma czego wstydzić i bać, bo niezależnie od sytuacji pozostaje sobą. Mówiąc zupełnie szczerze - nie widzę w jego wystąpieniach jakiejś maski, udawania. Widzę go takiego, jaki rzeczywiście jest - dodał Tomasz Mentzen.

Początki braci Mentzenów w polityce. "W Toruniu po stronie wolnościowej była pustka"

W wywiadzie wspomniane zostały także początki w polityce rodzeństwa Mentzenów. Gdy oboje wstępowali do Unii Polityki Realnej, młodszy z nich - Tomasz - był jeszcze nastolatkiem, choć już pełnoletnim. - Widzieliśmy, że w Toruniu po stronie wolnościowej była pustka - bardzo mało lokalnych działaczy. Wierzyliśmy, że nadejdzie moment dziejowy, w którym partie wolnościowe pod światłym dowództwem Korwina [śmiech] wreszcie dostaną się do tego Sejmu - powiedział.

Samo zainteresowanie poglądami Janusza Korwin-Mikkego nie wzięło się znikąd. Tomasz Mentzen zdradził, że wszystko zaczęło się od ojca, który przynosił do domu "Najwyższy Czas". - Nie pamiętam jednak jakichś rozmów o polityce z tamtego czasu. Oprócz jednej - wyczytałem kiedyś, że rząd Niemiec ma dużą nadwyżkę budżetową. Tata stwierdził, że rząd przede wszystkim powinien zabierać obywatelom jak najmniej, a nie zastanawiać się, jak wydać nadwyżki. Zapamiętałem to dobrze - dodał Tomasz Mentzen w rozmowie z "Gazetą Pomorską".

Młodszy z braci Mentzenów został też zapytany o to, czego obawia się, jeśli chodzi o przyszłość swojego brata. - Tylko tego, że kiedyś stanie się politykiem. Środowisko polityczne jest pełne przypadków, w których dobrzy ludzie stawali się złymi ludźmi. I teraz mamy narodową zgodę w kwestii tego, że politycy są źli. Ale sprawa jest bardziej złożona. Sami tolerujemy dużo kłamstwa w życiu. Gdyby tak nie było, nie wybaczalibyśmy tak łatwo kłamstwa politykom. Wierzę w Sławka, tym bardziej, że przetrwał już sporo, ale mam świadomość, że nawet świętym zdarzały się w życiu upadki - podsumował.

Źródło: Radio ZET / "Gazeta Pomorska"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET