Tory w Katowicach zostały zablokowane przez związkowców. Pociągi nie mogły wjechać na dworzec
Związkowcy ze Śląsko-Dąbrowskiej "Solidarności" we wtorek rano zablokowali tory kolejowe w Katowicach. Protestowali przeciwko zwolnieniom w PKP Cargo i PKP CargoTabor. W demonstracji wspierali ich górnicy. Wskutek protestu pociągi nie mogły przez pewien czas wjechać na dworzec w centrum miasta.
- 9 zdjęć Zobacz galerię
Katowice. Związkowcy z "Solidarności" wyszli na tory kolejowe
Ponad 100 związkowców wyszło we wtorek o godz. 8 na tory kolejowe na wysokości siedziby Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności” przy ul. Floriana. Zablokowali ruch na trasie pomiędzy Katowicami a Sosnowcem, co uniemożliwiało pociągom wjazd na dworzec w centrum miasta. - Otrzymaliśmy dramatyczne apele o pomoc ze strony pracowników PKP Cargo i PKP CargoTabor, którzy mają być masowo zwalniani z pracy. Dzisiaj obchodzimy 44. rocznicę podpisania Porozumienia Jastrzębskiego. Zamiast jechać na uroczystości do Jastrzębia-Zdroju postanowiliśmy wziąć udział w tym spontanicznym proteście - powiedział szef Śląsko-Dąbrowskiej "Solidarności" Dominik Kolorz.
- Tak dalej być nie może. Szefostwo całej grupy PKP oraz Ministerstwo Infrastruktury muszą siąść do rozmów - dodał Kolorz w rozmowie z Radiem ZET. Reporter Szymon Kastelik opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia z manifestacji, która przebiegała spokojnie, a obecne na miejscu służby nie podejmowały interwencji. Ale związkowcy zapowiadają, że to jeszcze nie koniec protestów, bo ich zdaniem dotychczasowe rozmowy były pozorne.
Protest zakończył się ok. godz. 11. Jak przekazał Kastelik, pociągi znów mogą wjeżdżać i wyjeżdżać z Katowic, czyli z najważniejszego dworca w regionie. Opóźnienia wynoszą jednak nawet 2- 3 godziny i dotyczą kilkudziesięciu relacji krajowych i regionalnych.
Zarząd PKP Cargo ogłosił, że zwolnienia grupowe dotkną do 30 proc. zatrudnionych, czyli do 4142 pracowników. Każdy z nich ma otrzymać odprawę. Ponadto - zgodnie podpisanymi listami intencyjnymi - dla 1350 osób może znaleźć się zatrudnienie w innych spółkach z branży kolejowej i transportowej.
W oświadczeniu zarząd wyjaśnił, że powodem prowadzonych zwolnień grupowych jest „znaczny spadek przewozów kolejowych, powodujący obniżenie wpływów”. Wśród przyczyn wymieniono złe decyzje poprzedników, niepotrzebne inwestycje i zbyt wysokie wydatki.
Źródło: Radio ZET/PAP/Szymon Kastelik