Tragiczny finał kłótni na parkingu KFC. Poszło o kobietę. Nowe informacje
Już w sierpniu do sądu może trafić akt oskarżenia w sprawie głośnego zabójstwa w Bydgoszczy. Prokuratura czeka obecnie na opinię psychiatryczną dotyczącą podejrzewanego 43-latka. Mężczyzna miał pokłócić się z ofiarą o kobietę.
Zabójstwo pod KFC w Bydgoszczy. Śledztwo prokuratury
Tragedia rozegrała się 9 lutego w restauracji KFC przy ul. Fordońskiej w Bydgoszczy. 43-latek miał wejść do środka i pokłócić się z innym, 38-letnim mężczyzną, który akurat siedział przy jednym ze stolików. Po chwili obaj wyszli na zewnątrz i kontynuowali sprzeczkę na parkingu. Wtedy podejrzewany miał dwukrotnie ugodzić drugiego mężczyznę nożem i uciec. Ostatecznie został zatrzymany po dwóch godzinach w policyjnej obławie. 38-latek był reanimowany, ale nie udało się go uratować.
Teraz śledztwo prokuratury w tej sprawie zmierza już do końca. Szczegóły ustalił lokalny portal Express Bydgoski. - Prokuratura czeka obecnie na przesłanie opinii sądowo-psychiatrycznej dotyczącej podejrzanego - powiedziała portalowi prok. Agnieszka Adamska-Okońska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. Akt oskarżenia może trafić do sądu już w sierpniu.
43-latek nie przyznał się do zabójstwa
Obaj mężczyźni mieli pokłócić się o kobietę. Podejrzewany o zabójstwo mężczyzna to jej były partner. Później miała natomiast spotykać się z ofiarą. Ona sama została już przesłuchana w charakterze świadka. - Kobieta została przesłuchana i potwierdziła, że między mężczyznami doszło do konfliktu związanego ze sprawami osobistymi - mówił Expressowi Bydgoskiemu prokurator Adam Lis, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ. 43-latek przyznał się do tego, że uczestniczył w zdarzeniu, natomiast nie przyznał się do zabójstwa.
- Wiemy, że zarówno 38-latek, jak i 43-latek byli bezdomnymi, zamieszkiwali w różnych częściach miasta, najczęściej na terenie Śródmieścia - wyjaśniał po zdarzeniu portalowi Metropolia Bydgoska prok. Lis. Podejrzewany mężczyzna od razu został zatrzymany w areszcie. Za zabójstwo mogłoby mu grozić nawet dożywocie.
Źródło: Radio ZET / Express Bydgoski / Metropolia Bydgoska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET