`

Tragiczny wypadek braci. Żaden z nich nie przeżył

1 min. czytania
22.07.2024 15:43
Obserwuj nas na Google

Nie żyją dwaj bracia, którzy, jadąc motocyklem, uderzyli w zaparkowany samochód. Tragedia rozegrała się w Jemiołowie w woj. lubuskim. Mężczyźni jechali bez kasków. Mieli 33 i 34 lata.

Wypadek w Jemiołowie
fot. Screen: Facebook - Policja Świebodzin

Bracia na motocyklu uderzyli w samochód. Obaj nie żyją

Policja i prokuratura ustalają okoliczności śmiertelnego wypadku w Jemiołowie w woj. lubuskim. Dwaj mężczyźni, jadąc motocyklem, uderzyli w zaparkowany samochód. Obaj nie żyją – poinformował PAP asp. Marcin Ruciński, rzecznik policji w Świebodzinie.

Do wypadku doszło w sobotę po godz. 22:00. Dwaj mężczyźni jechali motocyklem bmw drogą w Jemiołowie. - Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wiadomo, że kierujący motocyklem z pasażerem uderzył w zaparkowanego mercedesa - powiedział asp. Ruciński.

Siła uderzenia była na tyle duża, że mercedes został przesunięty, uderzając w inny zaparkowany samochód. Na miejsce wypadku pojawiły się służby ratunkowe i policja ze Świebodzina. - Jeden z mężczyzn zmarł na miejscu wypadku - podał asp. Ruciński. Drugi został przewieziony do szpitala. Jego stan był określany jako krytyczny. Mimo wysiłków medyków zmarł w szpitalu.

Mężczyźni jechali motocyklem bez kasków. Policjanci ustalają, który z braci siedział za kierownicą motocykla w chwili wypadku. Mieli 33 i 34 lata.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET