`

Turyści pokochali te bajkowe miejsca na Dolnym Śląsku. "Przyjeżdżają tu częściej"

2 min. czytania
25.06.2024 11:34
Obserwuj nas na Google

Turyści nie podróżują już na Dolny Śląsk tak, jak dawniej. - Skrócili czas pobytu, ale przyjeżdżają tu częściej - powiedział w rozmowie z PAP Jakub Feiga z Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej (DOT). W regionie za największe perły turystyczne uznaje się obecnie Wrocław, Karkonosze i Ziemię Kłodzką. 

Szklarska Poręba
fot. Mateusz Grochocki/East News

Turyści uwielbiają Dolny Śląsk. Przyjeżdżają tu tłumy 

Dolny Śląsk to prawdziwa perła turystyczna - w regionie znajdziemy nie tylko tajemnicze zamki i twierdze, ale również bajkowe uzdrowiska, górskie miasteczka i rozległe winnice. Nie bez powodu podróżni tak tłumnie odwiedzają ten region. Według szacunków Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej ten rok będzie zbliżony pod względem ruchu turystycznego do poprzedniego, kiedy do dolnośląskich hoteli i pensjonatów przyjechało ponad 4,2 mln osób. - Bazujemy na rozmowach z członkami organizacji oraz portalami zajmującymi się rezerwacjami [...]. Wynika z nich, że w najgorszym przypadku wyrównamy wynik z ubiegłego roku, jeśli chodzi o liczbę turystów, którzy odwiedzą nasz region - przekazał w rozmowie z PAP Jakub Feiga z DOT.

Redakcja poleca

Zmieniają się trendy podróżnicze. Planujemy urlopy inaczej 

Jakub Feiga z DOT zwrócił również uwagę, że osoby, które planują urlop na Dolnym Śląsku, robią to inaczej niż w poprzednich latach. Wybierając miejsca noclegowe, częściej sugerują się prognozą pogody. Ponadto czas ich pobytu w regionie jest krótszy, ale częściej przyjeżdżają na Dolny Śląsk. - To jest charakterystyczna zmiana popandemiczna - jeździmy częściej, ale pobyty są krótsze, przy czym rezerwujemy miejsca noclegowe z mniejszym wyprzedzeniem - dodał Feiga. Ponadto w tym roku wyraźnie widoczny jest wzrost zainteresowania turystyką zorganizowaną.

Przyjeżdża również coraz więcej grup zagranicznych. Za najpopularniejsze perły podróżnicze regionu uznaje się Wrocław, Karkonosze oraz Ziemię Kłodzką. - Widać trend powrotu popularności citybreaków - tu Wrocław wiedzie prym, ale Wałbrzych czy Jelenia Góra też cieszą się dużym zainteresowaniem - ocenił Feiga.

Przekłada się to, rzecz jasna, na wzrost popularności dolnośląskich atrakcji turystycznych. W ubiegłym roku najwięcej przyjezdnych odwiedziło Karkonoski Park Narodowy (ponad 2,3 mln osób), ZOO Wrocław (1,7 mln zł) i Park Narodowy Góry Stołowych (ponad 1,2 mln osób).

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET