Alert RCB wywołał panikę. "Turyści wpadli w popłoch"
Przedsiębiorcy z Białowieży skarżą się na treść alertu RCB, jaki otrzymują osoby z zagranicy wjeżdżające do miejscowości w pobliżu granicy polsko-białoruskiej. W SMS-owym komunikacie nie ma informacji o tym, że strefa buforowa ma zwykle jedynie 200 metrów szerokości. Jest za to groźba użycia przez żołnierzy broni.
Strefa buforowa przy granicy z Białorusią. Alert RCB napędził strachu turystom
Jak ustalił reporter Radia ZET Maciej Bąk, tak skonstruowaną treść komunikatu Rządowe Centrum Bezpieczeństwa tłumaczy limitami w długości SMS-a. Zdaniem RCB w 160 znakach nie dało się zawrzeć np. informacji o tym, że strefa buforowa przyległa do granicy z Białorusią obejmuje niewielki obszar. W alercie jest za to zdanie "turn back immediately", czyli "zawróć natychmiast", w domyśle kierowane do migrantów próbujących dostać się do Polski.
Przedsiębiorcy z Białowieży są oburzeni. Kiedy w weekend alert RCB dostali przebywający w Białowieży turyści z Litwy czy Australii wpadli w popłoch. Ich gospodarze długo musieli im tłumaczyć, że odpoczynek w miasteczku jest bezpieczny. RCB nie ma w planach zmiany treści komunikatu, a będzie on wpadał na skrzynki telefoniczne przez najbliższe 90 dni po każdym wjechaniu na teren przygraniczny.
Zakaz przebywania. Rząd pokazał mapę terenu
Na podstawie przepisów rozporządzenia strefa buforowa obejmuje 90-dniowym zakazem przebywania 60,67 km granicy na odcinku położonym w zasięgu terytorialnym placówek Straży Granicznej w Narewce, Białowieży, Dubiczach Cerkiewnych i w Czeremsze.
- Na odcinku około 44 km obszar objęty zakazem to 200 m od linii granicy państwowej.
- Na odcinku około 16 km, położonym w rejonie rezerwatów przyrody, strefa wynosi około 2 km.
"Obszar strefy objętej zakazem nie obejmuje, co do zasady, miejscowości i szlaków turystycznych, tak aby skutki wprowadzonych ograniczeń były jak najmniej uciążliwe dla mieszkańców, turystów czy innych podmiotów prowadzących działalność zawodową" – napisano w komunikacie MSWiA.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET