12-latek potrącony na chodniku w Borzęcinie nie żyje. Jest decyzja ws. kierowcy bmw
Sąd w Pruszkowie zastosował trzymiesięczny, tymczasowy areszt wobec sprawcy wypadku z Borzęcina Dużego - poinformował w sobotę PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Skiba. W wypadku w tej miejscowości zginął 12-letni chłopiec, a drugi 12-latek w stanie ciężkim trafił do szpitala. Jak ustaliło Radio ZET, mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu. Przyznał się do winy.
Wypadek w Borzęcinie Dużym. Wiadomo, co z kierowcą bmw
Do koszmarnego wypadku doszło w piątek 5 lipca po południu w Borzęcinie Dużym na ulicy Kosmowskiej. Kierowca bmw wjechał w grupę rowerzystów znajdujących się na chodniku. Jedno z 12-letnich dzieci zginęło na miejscu, drugie w stanie ciężkim przetransportowano do szpitala. Jak informował mł. asp. Kamil Sobótka z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji, życiu drugiego z 12-latków nie zagraża niebezpieczeństwo.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Skiba przekazał w sobotę, że przeprowadzenie czynności z zatrzymanym kierowcą początkowo planowane było na niedzielę, jednak udało się je przeprowadzić w sobotę wieczorem, po wytrzeźwieniu sprawcy. Jeszcze tego dnia usłyszał zarzuty, a sąd zgodził się na areszt podejrzanego.
Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu. Grozi za to do 12 lat więzienia. - Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu. Nie wyraził skruchy – powiedział Radiu ZET po przesłuchaniu 26-latka rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba. Chodzi o zarzuty z art. 177 par. 1 i par. 2, w zbiegu z art. 178a par. 1 kk., w związku z art. 11 par. 2 kk., to jest spowodowanie wypadku śmiertelnego przez osobę kierującą pojazdem pod wpływem alkoholu. Rzecznik poinformował, że została zlecona sekcja zwłok pokrzywdzonego.
Okazało się, że kierujący bmw był kompletnie pijany – miał prawie 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. - Niestety, jedno dziecko w wieku 12 lat poniosło śmierć na miejscu. Natomiast drugi chłopiec, również w wieku 12 lat, w stanie ciężkim został przetransportowany przez LPR do szpitala w Warszawie – relacjonował wcześniej Kamil Sobótka ze stołecznej policji.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET