Nie żyje 12-latek, drugi jest ranny. Najnowsze ustalenia ws. wypadku w Borzęcinie Dużym
Kierowca BMW wjechał w piątek po południu w grupę rowerzystów znajdujących się na chodniku. 12-latek zginął na miejscu. Sprawca tej tragedii zostanie przesłuchany dopiero w niedzielę - ustaliła reporterka Radia ZET Karolina Olszewska-Merk.
Wypadek w Borzęcinie Dużym. Nie żyje 12-latek
Do wypadku doszło w piątek po godz. 16:50 w podwarszawskiej miejscowości Borzęcin Duży na u. Kosmowskiej. - Kierujący pojazdem osobowym BMW, poruszając w stronę miejscowości Ożarów Mazowiecki, podczas manewru wyprzedzania stracił panowanie nad kierowanym pojazdem. Wjechał w grupę rowerzystów znajdującą się na chodniku - przekazał mł. asp. Kamil Sobótka z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.
Nowe ustalenia ws. tragedii pod Warszawą
Kierowca, który wjechał w grupę rowerzystów w Borzęcinie Dużym, zostanie przesłuchany dopiero w niedzielę. 26-latek miał prawie trzy promile alkoholu, nie był wcześniej karany - dowiedziała się Karolina Olszewska-Merk z Radia ZET. Sprawcy tragedii została pobrana krew do badań na obecność innych substancji
Jeden z nastolatków zginął na miejscu. Drugi z chłopców w ciężkim stanie został przetransportowany przez LPR do szpitala w Warszawie. Jak ustaliła nasza reporterka, życie rannego w wypadku chłopca nie jest zagrożone. 12-latek ma złamaną nogę.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET