Zwrot ws. "nowego" logo Poznania. "Te 400 tys. złotych moglibyśmy wziąć i wyrzucić do kosza"

3 min. czytania
12.09.2024 13:09
Obserwuj nas na Google

Kontrowersji związanych z zielonym logo Poznania ciąg dalszy. Radna Klaudia Strzelecka złożyła zawiadomienie do prokuratury oraz rzecznika dyscypliny finansów publicznych. Jej zdaniem urzędnicy działali bez podstawy prawnej.

Panorama Poznania i zielone logo
fot. Mateusz Grochocki/East News, UM Poznań

Zielone logo Poznania

W połowie maja 2024 roku podczas targów gospodarczo-technologicznych Impact 24 w Poznaniu został przedstawiony nowy logotyp miasta. Po 15 latach niebieski napis "Poznań" z gwiazdką zamiast kreski nad literką "ń" miał zostać zastąpiony przewróconą literą "P", która jest umieszczona w tarczy przypominającej herb miasta. Pomysł nie spodobał się mieszkańcom, a w internecie wylała się fala negatywnych komentarzy dotyczących tego projektu. Internauci stworzyli nawet specjalną petycję.

Miesiąc po zmianie na zielone logo ze stanowiskiem pełnomocnika prezydenta miasta Poznania ds. marki miasta pożegnał się Cezary Tyliński. Odpowiadał on m.in. za wprowadzenie nowego logotypu. Niechęć do nowego wizerunku miasta była tak duża, że jeden z uczniów poznańskiego technikum zaprezentował swój projekt, który przypadł do gustu internautów.

Ostatecznie miasto po kilku miesiącach zaczęło powoli wycofywać się z pomysłu zmiany logotypu. W mediach pojawiła się informacja, że przewrócona litera "P" była wprowadzona na czas kampanii "Jesteś u siebie". Na początku sierpnia z miejskich stron zaczął znikać zielony logotyp, a w jego miejsce pojawił się herb Poznania. Po "nowym" logotypie nie ma już prawie śladu, ale to nie oznacza, że sprawa zostanie zamieciona pod dywan.

Redakcja poleca

Radna składa zawiadomienie do prokuratury

Radna miasta Poznania z Prawa i Sprawiedliwości Klaudia Strzelecka postanowiła przeprowadzić kontrolę w gabinecie Jacka Jaśkowiaka. W jednym ze wpisów w mediach społecznościowych radna zaznaczyła, że projekt związany z logotypem kosztował około 500 tys. złotych. W następnej publikacji przekazała, że otrzymała odpowiedź od magistratu w sprawie kosztów wdrożenia logo we wszystkich miejskich obszarach.

"Z przekazanych informacji wynika, że działania w tym zakresie były prowadzone bez żadnych kosztów. Produkcja toreb, plakatów, koszulek, drewnianego logo na płycie Starego Rynku, a nawet produkcja koziołków z logo (która nie została ujęta na liście) oraz wiele innych działań - wszystkie rzekomo odbyły się za darmo. Tak, szanowni państwo, bezkosztowe działania" - napisała.

W czwartek (12.09) podczas specjalnej konferencji prasowej radna przekazała, że wyniki jej kilkumiesięcznej pracy poskutkowały tym, że postanowiła złożyć zawiadomienie do prokuratury oraz rzecznika dyscypliny finansów publicznych. - Te 400 tys. złotych moglibyśmy wziąć i wyrzucić do kosza - powiedziała cytowana przez "Głos Wielkopolski". - Choć nikt się nie chce do tego przyznać, to istnieją te umowy, które zostały przez kogoś podpisane, osobę decyzyjną. W tym przypadku osobą decyzyjną podpisującą wszystkie te umowy jest pani dyrektor Joanna Żabierek - zaznaczyła.

- Nie może być też tak, że urzędnicy wydają, jak to w pewnym momencie się mówiło, na próbne logo bardzo duże pieniądze poznaniaków bez podstawy prawnej i bez jakichkolwiek konsultacji. Sami sobie tworzą pewne twory i czują się w tym bezkarni - podkreśliła. Radna złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 231, 296 oraz 271 Kodeksu karnego. Chodzi m.in. o nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza, nadużycia zaufania oraz poświadczenia nieprawdy.

- Historia nowej identyfikacji była bardzo krótka. To najkrócej istniejące logo miasta Poznania w historii, o którym władze miasta chciałby zapomnieć, wymazać z pamięci zarówno swojej jak i poznaniaków - podkreśliła Strzelecka cytowana przez lokalne Radio Poznań. Za wyżej wymienione przestępstwa może grozić nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Radio ZET/Radio Poznań/"Głos Wielkopolski"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET