`

"Nie mamy innego wyjścia”. Sprawa kampanii PiS trafi do prokuratury

2 min. czytania
16.10.2024 12:30
Obserwuj nas na Google

Dwóch europosłów Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba i Dariusz Joński zapowiedziało złożenie zawiadomienia do prokuratury ws. kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości w 2018 roku. Jak ujawnili, dysponują dokumentami i fakturami w tej sprawie, opiewającymi na ponad 4,5 miliona złotych. - To są publiczne pieniądze. Nie zostawimy tej sprawy – mówił Joński.

Sprawa kampanii PiS trafi do prokuratury
fot. Pawel Wodzynski/East News

Europosłowie KO: będzie zawiadomienie do prokuratury ws. kampanii wyborczej PiS

Michał Szczerba powiedział, że na krótko przed kampanią wyborczą przed wyborami samorządowymi w 2018 roku firma Berm otrzymała zlecenie, aby zorganizować w samorządach spotkania dotyczące unijnego programu Czyste Powietrze. - To było oficjalnie w dokumentach. Co było realnie? Było to ponad 2 tys. spotkań z udziałem kandydatów na samorządowców PiS, z udziałem parlamentarzystów. Na to jest faktura, która opiewa na 4 605 603 zł i 90 groszy. To jest faktura na nielegalną agitację wyborczą kandydatów PiS – powiedział.

- Co istotne, z posłem Jońskim dysponujemy dokumentami, mailami, gdzie wytyczne wychodziły z gabinetu politycznego (ówczesnego) ministra środowiska Henryka Kowalczyka, dziś skarbnika PiS, do 41 koordynatorów PiS, mówiące o tym, że "to są spotkania, które macie wykorzystać, wycisnąć z nich wszystko jak cytrynę; to są spotkania, gdzie macie przychodzić z kandydatami PiS i promować ich przed wyborami samorządowymi” – dodał Szczerba.

Z kolei Joński dodał, że kampania Czyste Powietrze była zaplanowana na wrzesień i październik 2018 roku, co dokładnie pokrywało się z okresem kampanii przed wyborami samorządowymi. Poinformował, że firma Berm miała zorganizować 2474 spotkania, które były "czysto polityczne" i brali w nich udział "politycy PiS i kandydaci m.in. w wyborach samorządowych”.

- To są publiczne pieniądze. Nie zostawimy tej sprawy. Wszystkie dokumenty, faktury, decyzje, umowy i maila przekażemy w zawiadomieniu do prokuratury – zapowiedział Joński. Jak dodał, europosłowie PO "nie mają innego wyjścia, jak tylko złożenie zawiadomienia do prokuratury". Politycy mają jeszcze zbadać, czy nie było tam również współfinansowania ze środków UE. W takim wypadku sprawą może zainteresować się także Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET