`

Nie żyje 17-latek zaatakowany na Bulwarach Wiślanych. 15-latka z zarzutem

1 min. czytania
30.09.2024 15:53
Obserwuj nas na Google

Nie żyje 17-latek, który w ostatni weekend został raniony nożem na warszawskich Bulwarach Wiślanych. Według biegłych ataku dokonała 15-latka, która usłyszała już zarzut. Prokuratura chce, aby sprawczyni zbrodni odpowiadała jak osoba dorosła. W dodatku, jak powiedział Radiu ZET rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej, niewykluczone, że dziewczyna może odpowiedzieć za zabójstwo.

17-latek nie żyje
fot. Damian Klamka/East News (zdjęcie poglądowe)

Warszawa. Nie żyje 17-latek dźgnięty nożem nad Wisłą

Do tragedii doszło w piątek późnym wieczorem przy pomniku Syreny na Bulwarach Wiślanych w Warszawie. Między kilkorgiem młodych ludzi doszło tam do awantury, w wyniku której 17-latek został dźgnięty nożem. Chłopak w stanie krytycznym trafił do szpitala. Niestety, nie odzyskał przytomności i zmarł. W sprawie zatrzymano trzy osoby - 15-letnią dziewczynę oraz dwóch dorosłych mężczyzn.

Początkowo prokuratura postawiła 15-latce zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, który skutkował chorobą realnie zagrażającą życiu lub zdrowiu. Jednak po tym, jak pojawiła się informacja o śmierci poszkodowanego, zarzut ten może zostać zmieniony. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba, niewykluczone, że młoda dziewczyna odpowie za zabójstwo.

Redakcja poleca

Jak powiedział reporterowi Radia ZET Janowi Kielakowi prok. Skiba, ewentualna zmiana zarzutu może nastąpić "po zapoznaniu się przede wszystkim z dokumentacją lekarską, zgromadzoną od chwili przewiezienia pokrzywdzonego do szpitala, jak również po zapoznaniu się z obrazem sekcyjnym".

Teraz sąd rodzinny zadecyduje, czy 15-latka będzie odpowiadać za swój czyn jak osoba dorosła. O dwóch mężczyznach, którzy zostali zatrzymani wraz z dziewczyną, wiadomo natomiast, że usłyszeli zarzuty utrudniania śledztwa oraz nieudzielenia pomocy poszkodowanemu.

Źródło: Radio ZET/PAP/Jan Kielak

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET