`

Nie żyje zaginiona Małgorzata ze Skierniewic. Policja znalazła zakopane ciało

2 min. czytania
31.05.2024 12:56
Obserwuj nas na Google

71-letni mieszkaniec Skierniewic zgłosił policji zaginięcie 65-letniej żony. Jak ustalili śledczy, to on stał za tajemniczym zniknięciem kobiety. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał już zarzut zabójstwa. Policja znalazła zakopane ciało denatki.

Poszukiwana 65-latka ze Skierniewic
fot. Shutterstock, Policja

Poszukiwania 65-latki ze Skierniewic. Pojawiły się rozbieżności

Zgłoszenie o zaginięciu 65-letniej Małgorzaty, mieszkanki Skierniewic wpłynęło do policji 28 maja. Jej mąż twierdził, że kobieta cierpiąca na zanik pamięci, wyszła z domu w piżamie i zabrała ze sobą jedynie torebkę. Mundurowi rozpoczęli szeroko zakrojone poszukiwania.

Wkrótce kryminalni ustalili, że informacje przekazywane przez 71-latka zarówno policji, jak i członkom rodziny zaczęły się różnić. – Mówił m.in. że w poniedziałek wyjechał z żoną na piknik i po awanturze zostawił ją samą, po czym wrócił do domu. Początkowo twierdził, że byli razem nad Zalewem Sulejowskim, a następnie, że w okolicach Wyszogrodu – powiedział Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Redakcja poleca

Weryfikacja zeznań mężczyzny przy pomocy zapisów monitoringów w Skierniewicach pozwoliła na potwierdzenie, że mężczyzna rzeczywiście w poniedziałek przed południem wyjechał z żoną samochodem, a po kilku godzinach wrócił do Skierniewic sam. Po drodze dokładnie umył auto w myjni.

Morderstwo nad Bzurą. Mąż podejrzany o zabójstwo żony podczas pikniku

Śledczy poszli tropem zeznań 71-latka i przeszukali teren, który wskazywał, jako miejsce pikniku. Nad rzeką Bzurą znaleźli świeże ślady przekopywania ziemi. – W rejonie Wyszogrodu, w niedużej odległości od koryta rzeki Bzury w głębokim dole odnaleziono ciało 65-latki z obrażeniami głowy, a także zakrwawione elementy odzieży jej męża. Jasne stało się, że kobieta padła ofiarą zabójstwa, a prokurator rejonowy w Skierniewicach postawił mężczyźnie zarzut popełnienia zbrodni – przekazał prokurator Kopania.

Łódzka policja
Fot.

Podczas przesłuchania 71-latek przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. – Z dowodów zebranych w sprawie wynika, że w ostatnich tygodniach stan zdrowia 65-latki uległ pogorszeniu. Przed kilkoma dniami sporządziła ona testament, w którym jedynym spadkobiercą ustanowiła męża – dodał Kopania. Podejrzanemu grozi nawet dożywocie

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET