„Niebezpieczny motyl”. Jeśli zobaczysz to w lesie, nie dotykaj
Leśnicy z Chrzanowa postanowili podzielić się z internautami pewną informacją. Opublikowali zdjęcie brudnicy mniszki i zaznaczyli, że w lasach spacerowicze mogą natknąć się obecnie na charakterystyczne pułapki. Eksperci zaapelowali o niedotykanie konstrukcji. „Pozwólcie temu wisieć dalej” – poprosili użytkowników mediów społecznościowych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie szkody wyrządzają gąsienice brudnicy mniszki w lasach.
- Dlaczego lasy są zagrożone przez brudnicę mniszkę co 10 lat.
- Co robią leśnicy w celu monitorowania liczebności brudnicy mniszki.
- Jak działają pułapki stosowane przez leśników.
Brudnica mniszka niszczy polskie lasy
W mediach społecznościowych Nadleśnictwa Chrzanów pojawił się ważny wpis. Leśnicy zwrócili uwagę internautów na charakterystyczne motyle – brudnice mniszki. To owady z rodziny mrocznicowatych i podrodziny brudnicowatych. „Te motyle nie są mile widziane w lesie” – przyznali eksperci. „Potrafią zrobić w nim wielkie spustoszenie” – dodali.
Brudnica mniszka występuje powszechnie w Europie, w tym również w Polsce. Jej obecność w naszych lasach nie powinna nikogo dziwić. Dorosły motyl ma brązowo-białe skrzydła z charakterystycznym wzorem przypominającym habity. Brudnica nie jest ulubienicą leśników. Dlaczego? Znana jest głównie ze szkód, jakie wyrządzają jej gąsienice w lasach iglastych, ale niekiedy także liściastych.
Gąsienice są wyjątkowo żarłoczne. W skrajnych przypadkach mogą całkowicie ogołocić drzewa z liści lub igieł. Zdarza się, że w czasie tzw. gradacji, a więc masowego występowania prowadzą do zamierania całych drzewostanów i obniżają przyrosty drewna. Uszkodzone przez gąsienice brudnicy mniszka drzewa są znacznie bardziej podatne na choroby. „Samica składa nawet 200 jaj i żyjąc zwykle do 14 dni, nie pobiera pokarmu, bo cel jest jeden: stworzyć armię igłożerców” – tłumaczą leśnicy z Chrzanowa.
W lasach wiszą specjalne konstrukcie. To pułapki
Gąsienice są niestety wyjątkowo trudne do zwalczenia. Rozprzestrzeniają się z wiatrem. Z kolei jaja ukryte w szczelinach kory mogą przetrwać nawet wielkie mrozy. Nadleśnictwo Chrzanów poinformowało, że co około 10 lat grozi masowy pojaw brudnicy, a więc wspomniana gradacja. W historii Polski notowano już szczególnie duże gradacje np. w Borach Tucholskich, Puszczy Piskiej, czy Puszczy Białowieskiej. „Aby w porę zapobiec zagrożeniu, co roku na wybranych transektach leśnicy sprawdzają liczebność tego gatunku” – tłumaczą eksperci. Monitoring odbywa się przy pomocy pułapek feromonowych. To konstrukcie, które spacerowiczom mogą wydać się podejrzane. Leśnicy z Chrzanowa apelują jednak o niedotykanie ich i pozostawienie na miejscu.
„To pułapka z zapachem wabiącym samce. Ich liczebność pozwala określić kulminację rójki, czyli moment, w którym lata najwięcej samców, a potem liczy się czekające na pniach samice gotowe do zapłodnienia” – zaznaczają eksperci.
Źródło: Radio ZET/Nadleśnictwo Chrzanów
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET