Niepokojące informacje po wybuchu w Cieszynie. "Te kamienice są ze sobą połączone"
Po niedzielnym tragicznym pożarze i zawaleniu się kamienicy w Cieszynie (woj. śląskie) część mieszkańców nie może wrócić do swoich domów. Sąsiadujące bezpośrednio z zniszczoną kamienicą budynki mieszkalne zostały poważnie uszkodzone i wyłączone z użytkowania przez inspektora nadzoru budowlanego.
- 10 zdjęć Zobacz galerię
- W niedzielę rano doszło do wybuchu i pożaru w dwupiętrowej kamienicy w centrum Cieszyna. Po trwających kilkanaście godzin poszukiwaniach pod gruzami znaleziono ciała dwóch osób
- Służby - m.in. policja i straż pożarna - wciąż pracują na miejscu tragedii i sprawdzają, czy na pewno nic już nikomu nie zagraża. Jeszcze w poniedziałek ma ruszyć prokuratorskie śledztwo ws. zbadania przyczyn i okoliczności tragedii
- Część mieszkańców sąsiednich kamienic nie może wrócić do swoich domów, ponieważ budynki mieszkalne sąsiadujące bezpośrednio ze zniszczoną kamienicą zostały poważnie uszkodzone
Zawalenie kamienicy w Cieszynie. Nowe informacje po wybuchu
W niedzielę rano doszło do wybuchu i pożaru w dwupiętrowej kamienicy przy ul. Głębokiej w centrum Cieszyna (woj. śląskie). Początkowo mówiono o kilku osobach rannych, jednak wieczorem służby poinformowały o dwóch osobach, których ciała znaleziono pod gruzami budynku. Zastępca Prokuratora Okręgowego w Bielsku-Białej Arkadiusz Jóźwiak przekazał że "trwają ustalenia, czy są to ciała tych osób, które zostały wcześniej uznane za zaginione". - Ze względu na stan zwłok nie jesteśmy w stanie w tej chwili tego ani potwierdzić, ani wykluczyć - dodał.
Służby wciąż pracują na miejscu tragedii i sprawdzają, czy na pewno nic już nikomu nie zagraża. Straż pożarna i policja zabezpieczają cały rejon, przybyli także przedstawiciele pogotowia gazowego. Wszystko po to, żeby prokurator mógł rozpocząć śledztwo (ma się to wydarzyć jeszcze w poniedziałek), ale też po to, aby mieszkańcy sąsiadujących kamienic również mogli w końcu odpocząć. Bo wielu z nich nie spało od ponad 24 godzin z obawy o swoje życie.
Część z nich nie może wrócić do swoich domów, ponieważ budynki mieszkalne sąsiadujące bezpośrednio ze zniszczoną kamienicą zostały poważnie uszkodzone i w konsekwencji wyłączone z użytkowania przez inspektora nadzoru budowlanego. Jak ustalił reporter Radia ZET Szymon Kastelik, bez dachu nad głową jest obecnie 21 osób. Cześć mieszkańców otrzymała tymczasowe schronienie od miasta w lokalnym ośrodku młodzieżowym, a część jest u swoich bliskich. Natomiast potrzebujących może być więcej, bo nie wiadomo, czy ustalenia służb obejmują wszystkich mieszkańców uszkodzonych obiektów. Niektórzy mogli bowiem wyjechać na świąteczne urlopy.
- Z osobami, które są tam zameldowane, będziemy się bezpośrednio kontaktować i ustalać, jaka jest ich sytuacja - przekazała w rozmowie z Radiem ZET burmistrzyni Cieszyna Gabriela Staszkiewicz. Cieszyński Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej organizuje akcję zbiórki podstawowych rzeczy, w tym ubrań i jedzenia, szczególnie dla osób ze zniszczonej kamienicy. Mieszkańcy sąsiadujących budynków będą mogli wejść po swój dobytek w poniedziałek po południu. Miasto udostępniło również rachunek bankowy, na który można wpłacać środki dla potrzebujących.
"Te budynki są ze sobą połączone". Niepokojące ustalenia
Na miejscu pracuje także specjalny zespół ekspertów i inżynierów, którzy oceniają stan techniczny wszystkich budynków w okolicy. - Od decyzji zespołu zależy, co będziemy robić dalej - powiedział Radiu ZET rzecznik prasowy cieszyńskiej straży pożarnej Jakub Maciążek. Zwrócił jednocześnie uwagę na specyficzną konstrukcję całego zespołu obiektów mieszkalnych przy ul. Głębokiej.
- Jest to zabudowa pierzejowa i te wszystkie budynki są ze sobą połączone. Ten wybuch i pożar mogły oddziaływać na całą sekwencję budynków. My jako ratownicy musimy być pewni, co do tego, jakie są następne czynności do wykonania - podkreślił strażak. Dodał przy tym, że służby nie wykluczają wyburzenia budynków sąsiadujących ze zawaloną kamienicą.
Źródło: Radio ZET/Szymon Kastelik