Niepokojące zjawisko w Toruniu. Znaleziono śnięte ryby. "Podjęliśmy działania"
Śnięte ryby na Martówce w Toruniu. Gruba pokrywa lodu doprowadziła do powstania przyduchy. - Obecna grubość lodu w Martówce to około 30 cm, ale w niektórych miejscach może być znacznie większa - mówi Józef Czerwiński z Wydziału Środowiska i Ekologii Urzędu Miasta Torunia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Śnięte ryby pojawiły się w Martówce w Toruniu z powodu przyrastającej pokrywy lodowej; pojawiło się zjawisko przyduchy.
- Wydział Środowiska Torunia podjął działania przeciwdziałające zjawisku przyduchy, takie jak wycinanie przerębli w zbiornikach wodnych w mieście.
- Mieszkańcy są proszeni o zgłaszanie nieprawidłowości do Wydziału Środowiska i Ekologii, aby umożliwić szybszą interwencję.
Śnięte ryby w Martówce
Niepokojące zjawisko na Martówce w Toruniu. W akwenie pojawiły się śnięte ryby. Toruński magistrat znalazł przyczynę - to przyrastająca pokrywa lodowa, będąca następstwem utrzymujących się niskich temperatur. Sama Martówka jest zbiornikiem bezodpływowym, w dodatku płytkim. Takie warunki sprzyjają występowaniu zjawiska przyduchy.
- Mamy z nią do czynienia na zbiorniku Martówka. Możliwa jest również na pozostałych bezodpływowych zbiornikach wodnych w Toruniu. W związku z tym podjęliśmy działania zmierzające do minimalizacji tego zjawiska na innych zbiornikach już w ubiegłym tygodniu, gdzie wycięto przeręble w stawie na Jarze, w niedzielę w stawie z łabędziami w parku miejskim na Bydgoskim Przedmieściu, a obecnie również na pozostałych. Zjawisko przyduchy zimowej ograniczone jest na zbiornikach przepływowych, takich jak Kaszownik, gdzie woda jest stale napowietrzana, ale i tam monitorujemy sytuację - wyjaśnia dyrektor Wydziału Środowiska i Ekologii Urzędu Miasta Torunia Marcin Urbański.
Przyducha zimowa - jak powstaje?
- Wzrost grubości lodu powoduje zmniejszenie ilości docierającego w głąb zbiornika światła, co prowadzi do drastycznego zmniejszenia intensywności fotosyntezy i zmniejszenia ilości tlenu rozpuszczonego w wodzie. Efektem tego jest powstanie na Martówce zjawiska przyduchy zimowej - dodaje Józef Czerwiński z Wydziału Środowiska i Ekologii. W zbiorniku wycinane są otwory, które mają umożliwić wymianę gazową. Proces utrudniają jednak niskie temperatury.
Do ostatniego dużego zasilenia wód Martówki doszło podczas powodzi w 2010 roku, kiedy okolicę zalały wody wezbraniowe. Od tego czasu występuje tu deficyt wody. Zbiornik o powierzchni blisko 2 ha ma zaledwie około 1 m średniej głębokości. - W związku z tym wszystkie procesy, które tam zachodzą są procesami o zwiększonej intensywności. Jest to zbiornik eutroficzny, który jest narażony na właśnie tego typu zjawiska, jak to z czym się borykamy w tej chwili, czyli z przyduchą zimową. Obecna grubość lodu w Martówce to około 30 cm, ale w niektórych miejscach może być znacznie większa - podkreśla Czerwiński.
Miasto zwróciło się do mieszkańców z prośbą o zgłaszanie nieprawidłowości w pierwszej kolejności do Wydziału Środowiska i Ekologii, dzięki czemu możliwe będzie szybsze podjęcie odpowiednich działań.
Źródło: Radio ZET / UMT
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET