`

Nietypowy zakład prezydentów Torunia i Bydgoszczy. "Walczymy o honor"

2 min. czytania
23.05.2025 16:07
Obserwuj nas na Google

Prezydenci Torunia i Bydgoszczy poinformowali o nietypowej rywalizacji. Włodarze obu miast założyli się o to, które z nich będzie miało większą frekwencję w drugiej turze wyborów prezydenckich. Wiadomo, co będzie musiał zrobić przegrany.

Rafał Bruski, Paweł Gulewski
fot. Adam Juszkiewicz/REPORTER / Lukasz Piecyk/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka jest stawka zakładu prezydentów Torunia i Bydgoszczy.
  • Jak zakład skomentowali obaj włodarze.
  • Jaka była frekwencja w obu miastach w pierwszej turze wyborów.

Zakład prezydentów Torunia i Bydgoszczy

Między Toruniem a Bydgoszczą iskrzy od lat. Rywalizacja stolic województwa kujawsko-pomorskiego już niedługo przeniesie się jednak na nieco inny poziom. Prezydenci obu miast - Paweł Gulewski i Rafał Bruski w piątek poinformowali o zawarciu nietypowego zakładu. Wygranym będzie ten, którego miasto osiągnie większą frekwencję w drugiej turze wyborów prezydenckich. Ta odbędzie się 1 czerwca.

Obaj włodarze opublikowali w swoich mediach społecznościowych wpisy mobilizujące mieszkańców do pójścia na wybory. Stawka zakładu jest dosyć wysoka - przegrany będzie musiał na rowerze przejechać do miasta zwycięzcy. Trasa będzie wiodła od Rynku Staromiejskiego w Toruniu na Stary Rynek w Bydgoszczy - lub odwrotnie.

Redakcja poleca

Druga tura wyborów prezydenckich

"Drodzy Torunianie, mamy zakład z prezydentem Bydgoszczy! Jeżeli chcecie zobaczyć prezydenta Rafała Bruskiego w lajkrowych spodniach i na rowerze w Toruniu, to zróbcie wszystko, aby to właśnie w grodzie Kopernika była najwyższa frekwencja w drugiej turze wyborów prezydenckich" - napisał w mediach społecznościowych Paweł Gulewski, który podkreślił, że wysoka frekwencja będzie tak naprawdę zwycięstwem demokracji.

"1 czerwca nie tylko głosujemy - walczymy o honor miasta!" - napisał z kolei Rafał Bruski i dodał: "Bydgoszczanie, wiem, że potraficie! Pokażmy, że jesteśmy nie tylko pięknym i dumnym miastem - ale też odpowiedzialną wspólnotą obywateli".

W pierwszej turze wyborów prezydenckich, która odbyła się 18 maja, nieco większą frekwencję miał Toruń. W grodzie Kopernika do urn poszło 70,48 proc. uprawnionych do głosowania. W Bydgoszczy frekwencja wyniosła 69,01 proc. W obu miastach wygrał Rafał Trzaskowski - w Toruniu zdobył dokładnie 42 proc. głosów, a w Bydgoszczy - 43,87 proc. Na Karola Nawrockiego w Toruniu zagłosowało 20,85 proc. wyborców, a w Bydgoszczy 21,04 proc. W całym województwie kujawsko-pomorskim frekwencja w pierwszej turze wyborów była niższa i wyniosła 63,41 proc. Ogólnopolska frekwencja wyniosła 67,31 proc.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET