Nietypowy zakład prezydentów Torunia i Bydgoszczy. "Walczymy o honor"
Prezydenci Torunia i Bydgoszczy poinformowali o nietypowej rywalizacji. Włodarze obu miast założyli się o to, które z nich będzie miało większą frekwencję w drugiej turze wyborów prezydenckich. Wiadomo, co będzie musiał zrobić przegrany.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaka jest stawka zakładu prezydentów Torunia i Bydgoszczy.
- Jak zakład skomentowali obaj włodarze.
- Jaka była frekwencja w obu miastach w pierwszej turze wyborów.
Zakład prezydentów Torunia i Bydgoszczy
Między Toruniem a Bydgoszczą iskrzy od lat. Rywalizacja stolic województwa kujawsko-pomorskiego już niedługo przeniesie się jednak na nieco inny poziom. Prezydenci obu miast - Paweł Gulewski i Rafał Bruski w piątek poinformowali o zawarciu nietypowego zakładu. Wygranym będzie ten, którego miasto osiągnie większą frekwencję w drugiej turze wyborów prezydenckich. Ta odbędzie się 1 czerwca.
Obaj włodarze opublikowali w swoich mediach społecznościowych wpisy mobilizujące mieszkańców do pójścia na wybory. Stawka zakładu jest dosyć wysoka - przegrany będzie musiał na rowerze przejechać do miasta zwycięzcy. Trasa będzie wiodła od Rynku Staromiejskiego w Toruniu na Stary Rynek w Bydgoszczy - lub odwrotnie.
Druga tura wyborów prezydenckich
"Drodzy Torunianie, mamy zakład z prezydentem Bydgoszczy! Jeżeli chcecie zobaczyć prezydenta Rafała Bruskiego w lajkrowych spodniach i na rowerze w Toruniu, to zróbcie wszystko, aby to właśnie w grodzie Kopernika była najwyższa frekwencja w drugiej turze wyborów prezydenckich" - napisał w mediach społecznościowych Paweł Gulewski, który podkreślił, że wysoka frekwencja będzie tak naprawdę zwycięstwem demokracji.
"1 czerwca nie tylko głosujemy - walczymy o honor miasta!" - napisał z kolei Rafał Bruski i dodał: "Bydgoszczanie, wiem, że potraficie! Pokażmy, że jesteśmy nie tylko pięknym i dumnym miastem - ale też odpowiedzialną wspólnotą obywateli".
W pierwszej turze wyborów prezydenckich, która odbyła się 18 maja, nieco większą frekwencję miał Toruń. W grodzie Kopernika do urn poszło 70,48 proc. uprawnionych do głosowania. W Bydgoszczy frekwencja wyniosła 69,01 proc. W obu miastach wygrał Rafał Trzaskowski - w Toruniu zdobył dokładnie 42 proc. głosów, a w Bydgoszczy - 43,87 proc. Na Karola Nawrockiego w Toruniu zagłosowało 20,85 proc. wyborców, a w Bydgoszczy 21,04 proc. W całym województwie kujawsko-pomorskim frekwencja w pierwszej turze wyborów była niższa i wyniosła 63,41 proc. Ogólnopolska frekwencja wyniosła 67,31 proc.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET