Nieznany obiekt na Lubelszczyźnie. "Zostało zmierzone promieniowanie, na miejscu służby"
- Wszyscy obecnie mogą czuć się bezpiecznie. Zostało zmierzone promieniowanie, na miejscu pracują służby - powiedział na konferencji prasowej wojewoda lubelski Krzysztof Komorski. Chodzi o eksplozję niezidentyfikowanego obiektu w powiecie łukowskim na Lubelszczyźnie. Jednocześnie policja przekazała, jak wygląda miejsce, w które uderzył obiekt.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie szkody wywołała eksplozja na Lubelszczyźnie.
- Co znaleziono na miejscu eksplozji w Osinach.
- O czym zapewniły służby po dokonaniu pomiaru promieniowania.
- Jak wyglądało miejsce wybuchu.
Nieznany obiekt eksplodował na Lubelszczyźnie
W nocy z wtorku na środę w miejscowości Osiny w powiecie łukowskim na Lubelszczyźnie doszło do eksplozji niezidentyfikowanego obiektu na polu kukurydzy. W wyniku uderzenia nikt nie został ranny, jednak powybijane zostały szyby w trzech pobliskich domach.
Na miejscu zdarzenia policjanci znaleźli nadpalone szczątki metalowe i plastikowe. "Według wstępnych ocen obiekt może stanowić element starego silnika ze śmigłem" - poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojny w komunikacie na X.
"Zostało zmierzone promieniowanie". Jest komunikat wojewody
- Uszkodzeniu uległy trzy pobliskie budynki, mamy do czynienia ze szczątkami. To, co wiemy na chwilę obecną, to że to obiekt z powietrza. Nie chciałbym się wypowiadać na temat parametrów - powiedział na konferencji prasowej wojewoda lubelski Krzysztof Komorski.
- Nie jesteśmy w stanie potwierdzić, czy obiekt spadł, czy uderzył, wszystkie parametry tego zdarzenia będą badały służby, saperzy - kontynował.
- Na miejscu pracują służby. Jest tutaj przedstawiciel komendy wojewódzkiej policji, który odpowiada za zabezpieczenie terenu. Czekamy na prokuraturę okręgową i przedstawicieli wojska, którzy będą prowadzić czynności - dodał Komorski.
- Wszyscy obecnie mogą czuć się bezpiecznie. Zostało zmierzone promieniowanie, na miejscu pracują służby - zapewnił przedstawiciel regionu.
Jak wygląda miejsce wybuchu na Lubelszczyźnie? "Nie ma leja"
Z kolei zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie inspektor Robert Michna przekazał, jak wyglądało miejsce eksplozji po dotarciu służb. - Pole jest wypalone na średnicy około 8-10 m. Nie ma leja. Około 200-300 m kw. jest zabezpieczonych - powiedział.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET