"Nigdy się na to nie zgodzimy". Kaczyński grzmi w sprawie projektu dot. wyborów
- Nie ma żadnych neosędziów, my się nigdy na to nie zgodzimy – mówił na sejmowym korytarzu Jarosław Kaczyński, pytany przez dziennikarzy o projekt tzw. ustawy incydentalnej, przedstawiony przez Szymona Hołownię. Prezes Prawa i Sprawiedliwości bronił też Karola Nawrockiego przed zarzutami związanymi z wykorzystywaniem przez niego apartamentu w kompleksie Muzeum II Wojny Światowej.
- Po konferencji prasowej Szymona Hołowni na sejmowym korytarzu z dziennikarzami rozmawiał Jarosław Kaczyński
- Odnosząc się do zarzutów wobec Karola Nawrockiego stwierdził, że "to wszystko są bajeczki"
- Prezes PiS nie zgadza się również na poparcie tzw. ustawy incydentalnej, dotyczącej tego, kto ma orzekać o ważności wyborów prezydenckich
Jarosław Kaczyński: To wszystko są bajeczki
- To wszystko są bajeczki. Nie macie żadnego kija na niego, to szukacie za wszelką cenę – powiedział w rozmowie z dziennikarzami Jarosław Kaczyński. Prezes Prawa i Sprawiedliwości odniósł się tym samym do zarzutów wobec Karola Nawrockiego, który miał dla własnych potrzeb, będąc dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej, wynajmować w muzealnym kompleksie apartament.
Przypomnijmy, że "Gazeta Wyborcza” poinformowała, iż Nawrocki przez pół roku korzystał z apartamentu Deluxe i nie płacił za pobyt. "GW" podała, że "w sumie w latach 2018-20 Nawrocki zarezerwował 19 pobytów, a w okresie 2020-21 - aż 182". "Razem to 201 dni, w tym 197 w apartamencie" – podsumowano. Jednak, zdaniem Kaczyńskiego, nie są to poważne zarzuty wobec popieranego przez PiS kandydata na prezydenta.
"Nigdy się na to nie zgodzimy”
Kaczyński, który z dziennikarzami rozmawiał w sejmowym korytarzu tuż po konferencji prasowej Szymona Hołowni, dotyczącej m.in. ustawy incydentalnej, pytany o tę ustawę stwierdził, że "to oznacza przyjęcie, że są jacyś neosędziowie". - Nie ma żadnych neosędziów, my się nigdy na to nie zgodzimy - dodał.
Na konferencji Hołownia wspomniał m.in. o tym, że posłowie PSL zgłosili poprawkę, stanowiącą o tym, że 15 najstarszych stażem sędziów SN decydowałoby o ważności wyboru prezydenta. I lider Polski 2025 zapowiedział, że mógłby poprzeć tę poprawkę. PiS stoi jednak na stanowisku, że nie ma czegoś takiego jak neosędziowie i żadna nowa ustawa nie jest wymagana.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET