`

Nowe bilety w Krakowie to ukryta podwyżka? "Robią nas, jak chcą". "Drożej niż w Warszawie"

3 min. czytania
23.02.2024 10:47
Obserwuj nas na Google

Zarząd Transportu Publicznego przedstawił projekt odcinkowej taryfy biletowej w komunikacji miejskiej w Krakowie. Według urzędników będzie to sprawiedliwa opłata w zależności od odległości, niezależna od korków, przy jednoczesnym uwzględnieniu możliwych przesiadek. Zmiany budzą wątpliwości, a niektórzy uważają, że to ukryta podwyżka. "Trzeba jakoś zrefundować wymianę baterii w elektrykach" - piszą internauci.

komunikacja miejska w Krakowie
fot. JACEK BORON/REPORTER

W nowej taryfie pasażerowie mieliby dokonywać opłaty zgodnej z faktycznym zasięgiem ich podróży. Stała opłata minimalna za trasę w Krakowie od 0 km do 4 km będzie wynosić 4 zł, natomiast przy uprawnieniu do ulg – ta odpłatność będzie wynosiła 2 zł. Każde kolejne rozpoczęte 500 metrów podróży, powyżej 4 kilometrów, generuje dodatkową opłatę wynoszącą 0,50 zł dla normalnego przejazdu i 0,25 zł dla przejazdu ulgowego.

Maksymalna opłata za jedną podróż, łączącą na przykład przejazd różnymi liniami, będzie wynosiła 8 zł, a dla posiadaczy biletów ulgowych - 4 zł, nawet w przypadku, kiedy podróż to więcej niż 8 kilometrów. Dodatkowym udogodnieniem ma być wprowadzenie maksymalnej odpłatności w ciągu doby. Pasażerowie, którzy osiągną maksymalną kwotę 22 zł (lub 11 zł w przypadku ulg) w ciągu 24 godzin, nie poniosą dodatkowych kosztów za podróże do końca tego okresu rozliczeniowego we wszystkich trzech strefach komunikacji miejskiej w Krakowie.

Redakcja poleca

Nowa taryfa biletowa w Krakowie. To ukryta podwyżka?

Twórcy popularnego profilu "Platforma Komunikacyjna Krakowa PKK", poruszający tematy komunikacji w mieście, zwracają uwagę, że to ukryta podwyżka. "Prezydent Majchrowski oraz wiceprezydent Kulig, za zgodą większości Radnych, w ciągu pięciu lat wprowadzili trzy podwyżki: w 2019, w 2021 oraz ukrytą w 2023 (wzrost cen biletów na dwie strefy). Teraz planuje się jeszcze jedną, od 1 sierpnia 2024!" - czytamy.

"Maksymalna opłata za przejazd jedną linią bez przesiadek będzie wynosić 8 zł. Obecnie wystarcza bilet jednorazowy za 6, więc i tu podwyżka o 33%. Jeszcze podniesiona zostanie cena biletu dobowego. Obecnie kosztuje 17, po zmianach będą 22 zł. Dla porównania z innymi dużymi miastami: w Szczecinie 10, w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu 15, w Łodzi 18, i tylko w Gdańsku kosztuje 22 zł. Zapewne w przypadku mocno poskręcanych tras, ktoś zyska. Jednak osoby, które jadą w miarę w stronę celu, zapłacą więcej" - zauważa PKK i prezentuje przykłady wzrostu cen, biorąc pod uwagę dotychczasowe trasy.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku

Na pomysł wprowadzenia nowej taryfy biletowej zareagował jeden z kandydatów na prezydenta Krakowa, poseł Trzeciej Drogi, Rafał Komarewicz. Zaapelował do prezydenta Jacka Majchrowskiego o wycofanie projektu. "To nie czas, by podejmować takie decyzje" - napisał.

ZTP: nowe bilety odcinkowe to opcja dodatkowa

Na nowe propozycje zareagowali także internauci. "«Fajna» polityka proekologiczna. Robią nas, jak chcą"; "Trzeba jakoś zrefundować wymianę baterii w elektrykach"; "Jednak zakup samochodu to był dobry pomysł"; "Mamy droższą komunikację miejską niż nawet Warszawa" - to tylko niektóre z komentarzy, które znalazły się w mediach społecznościowych pod postem PKK i Rafała Komarewicza.

Zarząd Transportu Publicznego zapewnia, że propozycja nowej taryfy biletowej nie stanowi ukrytej podwyżki cen. "Bilet odcinkowy uzupełni obecną taryfę i jest dodatkową opcją, którą pasażer może wybrać, ale nie musi. Dla osób, które nie będą chciały skorzystać z nowej oferty, dalej będzie możliwy zakup biletów z dotychczasowej taryfy KMK" - poinformowano. Zgodnie z planami nowa taryfa będzie dostępna wyłącznie poprzez aplikacje mobilne.

Źródło: Radio ZET/PAP/Facebook

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET