`

Nowe fakty po tragicznej śmierci ojca i trójki dzieci w Idalinie. "Nie dało się nic zrobić"

1 min. czytania
13.12.2024 13:07
Obserwuj nas na Google

W nocy z czwartku na piątek w miejscowości Idalin w województwie lubelskim wybuchł pożar domu jednorodzinnego. Zginął w nim ojciec i troje dzieci. Służby mają już przypuszczenia, co doprowadziło do tragedii.

Pożar w Idalinie
fot. KP PSP Opole Lubelskie

Pożar w Idalinie. Są nowe fakty w sprawie

Przypomnijmy, że pożar wybuchł  w nocy z czwartku na piątek w budynku jednorodzinnym drewniano-murowanym w miejscowości Idalin (woj. lubelskie). Gdy pierwsze zastępy straży pożarnej dotarły na miejsce, pożar był już bardzo rozwinięty. Ogień objął cały budynek. Na miejsce bardzo szybko wezwane zostały karetki i śmigłowiec. Niestety w pogorzelisku strażacy odnaleźli zwłoki 45-letniego ojca i trójki dzieci. Były w wieku dwóch, czterech i czternastu lat. To dwie dziewczynki i chłopiec. Jak przekazuje Mateusz Kasiak, reporter Radia ZET, z pożaru udało się uciec matce i trzynastoletniemu synowi. Obecnie są pod opieką lekarzy i psychologa. 

Nadal ustalane są przyczyny pożaru. Strażacy przekazali reporterowi Radia ZET, że nie był to wybuch gazu. Mogło zawieść urządzenie grzewcze. Wiadomo, że dom ogrzewany był piecem na drewno i węgiel. Sąsiedzi rodziny mówią o wielkiej tragedii. - Kiedy ja wyszedłem, to dom był już cały objęty ogniem. Nie dało się nic zrobić, już było za późno - mówi jeden z sąsiadów Mateuszowi Kasiakowi.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET