`

Nowe informacje po dramacie 11-latki na sali zabaw w Lublinie. Jest ruch prokuratury

2 min. czytania
27.10.2025 14:21
Obserwuj nas na Google

Dramatyczny wypadek na sali zabaw w Lublinie. 11-letnia dziewczynka skoczyła z wysokości około dwóch metrów na nienadmuchany materac i doznała poważnych obrażeń, w tym wielomiejscowego złamania kręgosłupa. Policja i prokuratura prowadzą śledztwo w kierunku narażenia na bezpośrednie zagrożenie zdrowia.

Ambulans, radiowóz
fot. Dawid Wolski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do wypadku na sali zabaw w Lublinie.
  • Co ustalono na temat zaniedbań na sali zabaw.
  • Dlaczego właściciele sali mogą być pociągnięci do odpowiedzialności.
  • Które aspekty śledztwa są prowadzone przez policję i prokuraturę.

Lublin. 11-latka spadła z dwóch metrów na sali zabaw. Jest poważnie ranna

Prokuratura i policja prowadzą śledztwo w sprawie wypadku, do którego doszło na jednej z sal zabaw w Lublinie. W sobotę 11-letnia dziewczynka bawiła się tam na imprezie urodzinowej kolegi. Służby w rozmowie z Radiem ZET potwierdzają, że dziecko skoczyło z wysokości około dwóch metrów na nienadmuchany materac. 

11-latka z poważnymi obrażeniami trafiła do szpitala. Wiadomo, że dziewczynka ma kręgosłup złamany w kilku miejscach. Dochodzenie w tej sprawie jest dopiero na początkowym etapie - w tej chwili sala zabaw jest szczegółowo sprawdzana, a policja przesłuchuje świadków. - Chodzi zarówno o personel, jak i osoby uczestniczące w przyjęciu urodzinowym - mówi Radiu ZET Agnieszka Kępka z prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Wypadek na sali zabaw w Lublinie. 11-latka w szpitalu

Odpowiedzialność za wypadek spada na właścicieli sali, bo jak mówi Kamil Gołębiowski z lubelskiej policji, "to oni przygotowali atrakcje dla dzieci". - Doszło do zaniedbania. Na chwilę obecną wiemy, że kiedy dziewczynka spadła, materac na pewno nie był napompowany. Na miejscu pojawiły się służby, przeprowadzono oględziny. Teraz będziemy to wszystko analizować i sprawdzać - wyjaśnia.

Sama sprawa jest prowadzona w kierunku narażenia na bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, za co grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Wiadomo, że poszkodowana dziewczynka cały czas przebywa pod opieką Szpitala Dziecięcego w Lublinie. 11-latka ma trudności z oddychaniem. Przed nią najpewniej długa rehabilitacja. 

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET