Nowe prawa dla kobiet po poronieniu. Resort planuje zmiany w kluczowej kwestii
W końcu polski rząd zajął się kwestią poronienia i wsparcia rodziców, którzy tego doświadczają. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej rozpoczęło pracę nad rozwiązaniami, które mają na celu pomoc rodzicom, którzy stracili dziecko przed narodzinami. Nowe prawo ma dotyczyć m.in. urlopu macierzyńskiego i zasiłku pogrzebowego.
- Kwestia praw przysługujących kobiecie, która doświadczyła poronienia, od lat budzi kontrowersje w Polsce
- Dotychczas wszelkie prawa, w tym do prawo do pochowania dziecka, zasiłku pogrzebowego czy urlopu, przysługiwały matce, która poroniła, tylko w przypadku ustalenia płci dziecka
- Nowy zespół powołany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ma zająć się tą kwestią
Jakie prawa przysługują kobiecie po poronieniu lub martwym urodzeniu?
Polskie prawo rozróżnia dwie okoliczności przedwczesnej śmierci dziecka – do 22. tygodnia ciąży jest to poronienie, czyli przedwczesne przerwanie ciąży, z kolei po 22. tygodniu ciąży mamy do czynienia z martwym płodem. W obu przypadkach matce dziecka przysługuje:
- prawo do rejestracji dziecka w urzędzie stanu cywilnego
- prawdo do pochowania dziecka
- prawo do zasiłku pogrzebowego
- prawo do urlopu okolicznościowego
- prawo do skróconego urlopu macierzyńskiego, który trwa 56 dni
Jednak, aby matka dziecka mogła skorzystać z powyższych praw, musi znać płeć dziecka, co w przypadku poronienia jest często bardzo trudne, a czasem wręcz niemożliwe. Dopiero wtedy lekarz wystawia kartę martwego urodzenia, na podstawie której kobieta otrzymuje akt urodzenia dziecka.
Nie znasz płci = nie masz praw
Podczas gdy po 22. tygodniu ciąży płeć dziecka jest zazwyczaj znana, na wcześniejszym etapie ciąży, a szczególnie do 16. tygodnia ciąży, ustalenie płci dziecka jest znacznie trudniejsze. Jedynie w przypadku zgonu urodzonego dziecka podawanie jego płci nie jest konieczne. Płeć dziecka na wcześniejszych etapach ciąży można ustalić m.in. dzięki badaniom DNA, których koszt wynosi ok. 400-500 zł. Nie są one także refundowane przez NFZ.
Dochodzi więc do sytuacji, w których kobieta ma potwierdzoną ciążę, ale gdy zostaje ona zakończona, często prawne udowodnienie istnienia dziecka jest dla matki bardzo trudne, a jednocześnie mocno odbija się na jej zdrowiu psychicznym. To prowadzi do absurdalnych sytuacji, w których kobiety, które nie znają płci dziecka i poroniły w warunkach domowych, aby skorzystać z powyższych praw, muszą samodzielnie zabezpieczyć wydalony płód i zawieźć do zbadania. Jednak nawet wtedy lekarze mogą stwierdzić, że ustalenie płci dziecka jest niemożliwe, a kobieta pozostaje z niczym.
Nowy zespół w rządzie zajmie się kwestią poronienia
Aby zapobiec takim sytuacjom 14 stycznia Ministerstwo Rodziny, Pracy, Polityki Społecznej powołało “zespół do spraw opracowania rozwiązań w zakresie wsparcia rodziców doświadczających utraty ciąży oraz śmierci dziecka tuż po urodzeniu". W jego skład wchodzą ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, wiceministra Aleksandra Gajewska oraz wiceminister Sebastian Gajewski, a także przedstawiciele innych resortów, w tym Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Zdrowia, Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka i Rzecznik Praw Pacjenta. Wśród celów zespołu są:
- wszechstronna analiza stanu prawnego dotyczącego uprawnień przysługujących rodzicom po poronieniu, martwym urodzeniu oraz śmierci dziecka tuż po urodzeniu
- wypracowanie rozwiązań i rekomendacji porządkujących stan prawny we wspomnianym obszarze, uwzględniając potrzebę szerokiego wsparcia rodziców doświadczających straty
- analiza skutków ekonomicznych i prawnych wprowadzenia nowych rozwiązań.
Na problem konieczności podania płci martwego dziecka od lat zwracają uwagę eksperci oraz organizacje pozarządowe, w tym Fundacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny FEDERA. "Kwestia płci powinna być nieistotna wobec potrzeby rodziców do wyprawienia pochówku czy odpoczynku i wyciszenia przez kobietę po stracie ciąży" - podkreślała organizacja już w 2018 r. "W ocenie Rzecznika niezrozumiałe jest wymaganie określania płci w akcie urodzenia dziecka martwego w celu uzyskania przez rodziców określonych świadczeń. Bez względu na to, czy płeć dziecka da się ustalić, strata dziecka i jego pochówek jest przeżyciem traumatycznym i te zdarzenia uruchamiają potrzebę wsparcia rodziców" — stwierdziła w 2015 r. ówczesna RPO Irena Lipowicz. W najbliższym czasie z pewnością poznamy rozwiązanie “problemu płci” przygotowane przez zespół Agnieszki Dziemianowicz-Bąk.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET