Nowe przepisy dotkną setek tysięcy polskich domów. Chodzi o ogrzewanie
Nowe przepisy mają obowiązywać już od kolejnego sezonu grzewczego. Wprowadzają one normy jakości dla peletu i brykietu, co jest ważną informacją dla tych gospodarstw domowych, które są ogrzewane w ten właśnie sposób. Do tej pory żadne normy jakościowe w tym zakresie nie obowiązywały. Co się zmieni?
- Już w sezonie grzewczym 2025/2026 mogą obowiązywać normy jakości dla peletu i brykietu
- Dotąd takie normy nie istniały, a pelet i brykiet były zanieczyszczane substancjami, których spalanie jest zabronione
- Wprowadzenie norm dla peletu było jednym ze zobowiązań koniecznych dla otrzymania unijnych środki z KPO
Będą normy jakości dla peletu i brykietu
Choć przepisy dotyczące norm dla peletu i brykietu jeszcze nie uzyskały podpisu z Brukseli, to dokumenty już czekają na sprawdzenie przez Komisję Europejską. Ministerstwo Klimatu i Środowiska skończyło projekt rozporządzenia w styczniu, a na początku lutego trafiły one do unijnych urzędników. Tam zostaną sprawdzone i jeżeli nie będzie do nich zastrzeżeń, to zaczną obowiązywać od nadchodzącego sezonu grzewczego 2025/2026.
O wprowadzenie takich norm od dawna zabiegał m.in. ruch Polski Alarm Smogowy. Jak wskazuje na łamach portalu gazeta.pl rzecznik PAS, Piotr Siergiej, organizacja już od dawna otrzymywała niepokojące informacje o sprzedaży zanieczyszczonego peletu. — Mieliśmy mnóstwo doniesień od obywateli o sprzedawaniu peletu zanieczyszczonego np. plastikiem. Dostawaliśmy wręcz próbki, w których można było zobaczyć kolorowe kawałki tworzyw sztucznych wtopione w pelet — przekazał Siergiej.
Rzecznik PAS dodał, że od dawna pojawiały się sygnały o tym, że pelet wytwarzany jest z elementów zawierających substancje, których spalać nie wolno — na przykład z resztek płyt wiórowych z klejami i innymi środkami.
Wprowadzenie norm jakości peletu i brykietu a wzrost cen
Wprowadzenie norm jakości peletu i brykietu na pewno wpłynie na ograniczenie spalania szkodliwych substancji. Nowe przepisy będą dotyczyć około 300 tys. gospodarstw domowych w Polsce. Czy tam, gdzie korzysta się z takiego ogrzewania, trzeba się liczyć z wyższymi kosztami? Piotr Siergiej z PAS wskazuje, że ceny peletu mogą rosnąć, ale nie musi mieć to związku z samymi normami, a raczej ze zwiększonym popytem przy ograniczonej podaży. Wynika to z faktu, iż polski pelet produkowany jest z opadów produkcyjnych, trocin i ścinek przemysłu drzewnego, a ten nie jest w stanie podążać za rosnącą liczbą gospodarstw domowych, które z "kopciuchów" przerzucają się właśnie na pelet i brykiet.
"W Polsce jest do wymiany około 2 milionów starych kotłów lub więcej. Nawet jeśli tylko część z nich zostanie wymieniona na peletowe, to popyt na ten opał wzrośnie kilkukrotnie. Tymczasem polski przemysł drzewny nie urośnie już o 100 czy 200 procent, by wraz z nim urosła ilość odpadów przeznaczonych na pelet. To mogłoby doprowadzić do wzrostu cen" — informuje gazeta.pl.
Z drugiej strony wprowadzenie norm jakościowych peletu i brykietu będzie dla konsumentów pozytywne, ponieważ będzie się wiązać ułatwieniem ewentualnych reklamacji w przypadku produktów, które norm nie spełniają. Z kolei wielu polskich producentów peletu zmian właściwie nie odczuje, ponieważ certyfikację peletu wprowadziło już jakiś czas temu. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapewnia, że już trwają prace nad rozwiązaniami pozwalającymi na egzekwowanie norm oraz kontrolę jakości peletu.
Źródło: Radio ZET/gazeta.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET