Z Wisły pod Warszawą wyłowiono ciało. Mama Krzysztofa Dymińskiego zabrała głos

2 min. czytania
18.03.2024 14:43
Obserwuj nas na Google

W Nowym Dworze Mazowieckim z Wisły wyłowiono ciało młodego mężczyzny. Zwłoki są w dużym stanie rozkładu, na tę chwilę nie jest możliwe ustalenie tożsamości. Makabrycznego odkrycia dokonała ekipa poszukująca zaginionego Krzysztofa Dymińskiego. Matka 16-latka zabrała głos w rozmowie z "Faktem".

policja
fot. Damian Klamka/East News

Ciało młodego mężczyzny znaleziono w niedzielę wieczorem w Wiśle. W akcji brała udział grupa, która poszukuje zaginionego w zeszłym roku Krzysztofa Dymińskiego. Na dryfujące zwłoki natknięto się w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego.

Tożsamość młodego mężczyzny nie jest ustalona. Prokurator Norbert Woliński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, oświadczył, że ciało jest w znacznym stopniu rozkładu. - W trakcie oględzin nie zidentyfikowano mężczyzny. Ciało zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych. W ich trakcie zostanie pobrany materiał biologiczny, celem przeprowadzenia badań genetycznych zmierzających do ustalenia tożsamości – poinformował w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Ciało młodego mężczyzny w Wiśle. Matka Krzysztofa Dymińskiego komentuje

Głos w sprawie zabrała Agnieszka Dymińska, mama 16-letniego Krzysztofa. Potwierdziła, że to na jej zlecenie płetwonurkowie przeszukiwali Wisłę. – My nie braliśmy udziału w tych poszukiwaniach – powiedziała "Faktowi". 

Policja na razie nie może potwierdzić tożsamości młodego mężczyzny. – Ja myślę, że to nie jest Krzysztof. Dopóki nie mamy potwierdzenia, trwają poszukiwania naszego dziecka i na tym się koncentrujemy – dodała Agnieszka Dymińska. – Z nami policja się nie kontaktowała - podsumowała.

Redakcja poleca

Portalowi udało się nieoficjalnie ustalić, że młody człowiek miał na sobie markowe ubrania. Ich rozpoznanie nie wystarczy jednak do identyfikacji zwłok.

Przypomnijmy, Krzysztof Dymiński wyszedł z domu w miejscowości Pogroszew-Kolonia pod Warszawą 27 maja 2023 roku nad ranem. Kamery po raz ostatni zarejestrowały 16-latka na moście Gdańskim. Tam ślad się urywa. W chwili zaginięcia nastolatek ubrany był w ciemnoniebieską bluzę z logo adidas, ciemnoszare spodnie, czarne skórzane buty typu sneakers firmy Diesel oraz miał przy sobie telefon iPhone 12. 16-latek nosi aparat na zębach, na dolnym i górnym łuku.

Źródło: Radio ZET/"Fakt"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET