"Oboje byli inwigilowani, robiono im zdjęcia na ulicy”. Kulisy działań Karola Nawrockiego
Działalność Karola Nawrockiego z czasów, gdy kierował Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, może kłócić się z prezentowaną dziś przez niego postawą, jako polityka chcącego zakończyć wojnę polsko-polską. Popierany przez PiS kandydat na prezydenta Polski objął stery muzeum w 2017 roku. O to, co robił Karol Nawrocki jako dyrektor tej instytucji, zapytaliśmy jego poprzednika, profesora Pawła Machcewicza oraz prezydentkę Gdańska Aleksandrę Dulkiewicz.
Karol Nawrocki kandydatem PiS. "Mam duże wątpliwości"
Aleksandra Dulkiewicz w czasie, gdy Karol Nawrocki był aktywny w Gdańsku, była bliską współpracowniczką prezydenta Pawła Adamowicza, który był z dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w długim politycznym sporze. - Niestety nie mogę pozbyć się wspomnienia bardzo mocnego, kiedy pan Karol Nawrocki właściwie wdarł się do urzędu miejskiego w Gdańsku i zaczepił wychodzącego na jakieś spotkanie pana prezydenta Adamowicza, proponując... kasę za Westerplatte. Chciał po prostu kupić Westerplatte. To było ładnych parę lat temu, sporo się od tego czasu wydarzyło, ale myślę sobie, że to dużo mówi o człowieku i jego sposobie myślenia - mówi Radiu ZET Aleksandra Dulkiewicz. - I tak jak zawsze jestem dumna z każdego gdańszczanina i każdej gdańszczanki, to tu mam duże wątpliwości czy chciałabym, żeby ktoś taki był prezydentem Rzeczpospolitej - dodaje prezydentka miasta.
Karol Nawrocki szefem Muzeum II Wojny Światowej został po tym, jak w gorącej politycznie atmosferze muzeum zostało połączone ze świeżo powołanym Muzeum Westerplatte, po to by móc ze stanowiska usunąć profesora Pawła Machcewicza. Dziś były dyrektor w rozmowie z Radiem ZET wspomina najbardziej szokującą historię, jaką pamięta z czasów swojego następcy. Dotyczyło to okoliczności odejścia z pracy głównej księgowej muzeum. - Została zmuszona do odejścia za to, że spotkała się po godzinach pracy z moim byłym zastępcą Januszem Marszalcem. Oboje byli inwigilowani, robiono im zdjęcia na ulicy. Zakładamy też, że telefon Janusza Marszalca był na podsłuchu. Następnego dnia po tym spotkaniu pan Nawrocki wezwał do gabinetu panią księgową, pokazał jej zdjęcia z tej nielegalnej inwigilacji i zmusił ją do odejścia. Było to bezprawne działanie, za które do tej pory nie poniósł żadnej odpowiedzialności - opowiada Radiu ZET profesor Paweł Machcewicz.
Aleksandra Dulkiewicz przypomniała, że jedną z pierwszych decyzji Karola Nawrockiego jako dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku było usunięcie z ustawionych przed instytucją masztów flag Unii Europejskiej. Z kolei profesor Paweł Machcewicz dodaje, że Nawrocki po przejęciu sterów w instytucji pozbył się niemal wszystkich osób z zespołu, które tworzyły ją od początku. Dokonał też wielu zmian w wystawie stałej, między innymi usuwając podsumowujący ją film, co skończyło się długim procesem sądowym.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET