Ogromna awaria we Wrocławiu. Mieszkańcy wściekli: "To jest jakaś komedia"
We wtorek z samego rana doszło do poważnej awarii zasilania zajezdni Borek. "Na liniach 2, 3, 4, 5, 6, 7, 10, 12, 13, 14, 17, 18, 19, 20, 21 i 23 występują opóźnienia w kursowaniu" - przekazało MPK Wrocław o godzinie 6:30. Mieszkańcy są wściekli. "To jest jakaś komedia" - czytamy w zamieszczonych komentarzach.
- We wtorek rano we Wrocławiu doszło do poważnej awarii zasilania zajezdni Borek
- Spowodowała ona ogromne opóźnienia w wyjeździe porannych tramwajów
- Wściekli mieszkańcy zwrócili uwagę również na inne problemy w związku z komunikacją miejską
Wielka awaria MPK we Wrocławiu. Tramwaje są opóźnione
We wtorek z samego rana MPK Wrocław zamieściło ważny komunikat dla pasażerów. "Poważna awaria zasilania zajezdni Borek, która miała miejsce tuż przed godz. 5:00, uniemożliwiła planowy wyjazd kilkudziesięciu brygad. W trybie natychmiastowym dwa zespoły pogotowia sieciowego podjęły interwencję, która spowodowała, że napięcie zostało przywrócone tak szybko, jak to było możliwe. Niestety awaria spowodowała ponad 40 min opóźnienia w wyjeździe porannych tramwajów obsługujących linie 2, 3, 4, 5, 6, 7, 10, 12, 13, 14, 17, 18, 19, 20, 21 i 23" - przekazała spółka. Na czas awarii zorganizowano awaryjną komunikację autobusową na odcinku Klecina - Galeria Dominikańska. Obecnie wyjazdy następują już normalnie.
Mieszkańcy wściekli: "To jest jakaś komedia"
W komentarzach pod wpisem MPK Wrocław rozpętała się burza. Zdaniem wielu internautów na tablicach informacyjnych oraz w aplikacji nie podano informacji o utrudnieniach, w związku z czym "ludzie czekali bezradnie na przystankach". Przy okazji wrocławianie wskazywali także na inne komplikacje związane z komunikacją miejską.
"Przejazdy nie występują normalnie, przed chwilą na Powstańców Śląskich tramwaje stały w kolejce pod zajezdnią, na szczęście ruszyły szybciej niż np. wczoraj, gdzie również czekał sznur tramwajów w tym samym miejscu. Nie ma tygodnia normalnych dojazdów i powrotów z pracy. Nic tylko rezygnować z samochodu na rzecz MPK..." - napisała pani Rita po godz. 9:00. "144 nie jest tramwajem, a od 20 minut nie ma żadnego autobusu. Już minął kolejny czas przyjazdu i nadal nic" - zwróciła uwagę pani Alina. "Ciekawe jak długo jeszcze autobus 151 będzie żył własnym życiem, dezorganizując czekającym na przystanku Rondo Lotników Polskich dzień... To jest jakaś komedia. O godz. 7:50 nigdy go nie ma, jak pokazuje rozkład. Nie chodzi o opóźnienia, tylko o to, że w ogóle nie przyjeżdża" - dodała pani Iza.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET