`

Ogromny pożar na Śląsku. "Jeśli możesz, zostań w domu i zamknij okna"

2 min. czytania
27.10.2025 20:11
Obserwuj nas na Google

Ogromny pożar objął dwie hale produkcyjne w miejscowości Sadów pod Lublińcem. Ogień pojawił się w poniedziałek po południu i wciąż nie został opanowany. Na miejscu działa ponad 40 zastępów straży pożarnej i około 140 ratowników. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało pilny alert dla mieszkańców powiatu lublinieckiego.

fot. st. sekc. Łukasz Wołosz/Państwowa Straż Pożarna

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie obiekty zostały objęte pożarem w Sadowie.
  • Dlaczego strażacy nie mogą działać wewnątrz hal.
  • Jakie siły straży pożarnej uczestniczą w gaszeniu pożaru.
  • Jakie ostrzeżenie wydało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

Pożar hal w Sadowie pod Lublińcem

Do pożaru doszło w poniedziałek 27 października około godziny 15:00 w dwóch sąsiadujących ze sobą halach produkcyjnych przy ulicy Rolniczej. Jak poinformowała bryg. Aneta Gołębiowska, rzeczniczka Śląskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, budynki znajdowały się z dala od zabudowań mieszkalnych, w otoczeniu pól.

- Pożarem objęte są dwie hale. W środku znajdują się ścinki poprodukcyjne i materiały do produkcji mebli - przekazała w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim" bryg. Gołębiowska. Strażacy do akcji wykorzystali drona, by z powietrza monitorować rozprzestrzenianie się ognia.

Redakcja poleca

Strażacy walczą z ogniem od kilku godzin

Jak przekazał starszy sekcyjny Łukasz Wołosz, zastępca oficera prasowego komendy powiatowej PSP w Lublińcu, pożar wciąż nie został opanowany. - Pożar na ten moment nadal jest nieopanowany. Na miejscu z ogniem walczą 42 zastępy państwowej i ochotniczej straży pożarnej z różnych jednostek województwa śląskiego - mówił Wołosz w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim".

W rozmowie z Radiem ZET strażak potwierdził skalę działań i trudne warunki panujące na miejscu. - Działania możemy prowadzić tylko i wyłącznie z zewnątrz, ze względu na zagrożenie ewentualnym zawaleniem się konstrukcji dachu. Na miejscu mamy 42 zastępy straży pożarnej i około 140 ratowników - zaznaczył Wołosz. 

Działania są prowadzone jedynie z zewnątrz ze względu na ryzyko zawalenia się konstrukcji. - Podajemy prądy wody zarówno z ziemi, jak i z koszy umieszczonych na podnośnikach hydraulicznych i mechanicznych. Wewnątrz hali o wielkości 100 na 20 metrów są materiały tapicerskie, pianki oraz inne materiały do produkcji mebli - dodał rzecznik.

Alert RCB i apel o ostrożność

W związku z pożarem Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert do osób przebywających na terenie powiatu lublinieckiego. "Nie zbliżaj się do miejsca pożaru. Jeśli możesz, zostań w domu i zamknij okna" - zaapelowało RCB. 

Na miejscu wciąż trwa akcja gaśnicza. Służby apelują o omijanie rejonu pożaru i stosowanie się do komunikatów.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET