Ojciec Rydzyk wyprowadzi ludzi na ulice? "Może będziemy zmuszeni manifestować"
- Od wielu miesięcy jesteśmy wręcz nękani różnymi kontrolami. Za wszelką cenę szuka się sposobu, aby w nas uderzyć - grzmiał ojciec Tadeusz Rydzyk w wywiadzie udzielonym "Naszemu Dziennikowi". Duchowny kolejny raz zapowiedział, że nie wyklucza zbiórki podpisów lub manifestacji w obronie Muzeum Pamięć i Tożsamość w Toruniu.
- Ojciec Rydzyk skrytykował rząd za działania w sprawie budowy Muzeum Pamięć i Tożsamość w Toruniu
- Duchowny twierdzi, że "od wielu miesięcy jest nękany różnymi kontrolami"
- Zapowiedział, że nie wyklucza zbierania podpisów czy nawet manifestacji w obronie muzeum
Ojciec Rydzyk grzmi w wywiadzie. Mówi o "zwijaniu Polski"
Muzeum Pamięć i Tożsamość w Toruniu jest ostatnio jednym z głównych tematów w mediach związanych z ojcem Tadeuszem Rydzykiem. Po tym, jak ministerstwo kultury rozpoczęło starania o unieważnienie umowy podpisanej w 2018 roku z fundacją Lux Veritatis, duchowny zaczął w coraz mocniejszych słowach wypowiadać się w tej sprawie. Teraz udzielił wywiadu "Naszemu Dziennikowi", w którym skrytykował rząd i zapowiedział, że nie wyklucza konieczności zbiórki podpisów, a nawet manifestacji.
Ojciec Rydzyk w rozmowie zaznaczył, że muzeum jest tworzone głównie z myślą o dzieciach i młodzieży w taki sposób, żeby prezentowane w nim treści "zapadały w pamięć". - Myślę, że tego chyba najbardziej boi się ta władza. Przecież ich działania skoncentrowane są na tym, aby zwijać państwo, a nie aby budować tożsamość narodową. Kiedy patrzę na to, jak polska gospodarka jest niszczona, jak niszczona jest polska nauka i polska edukacja, to nie mam wątpliwości, że mamy do czynienia właśnie ze zwijaniem Polski, z przygotowaniem do likwidacji suwerennego państwa polskiego - powiedział duchowny.
Dodał, że zamiast szukania prawdy, jest "ideologia, która zastępuje prawdę i zdrowy rozsądek". - To jest ogromny dramat, któremu my - Polacy, świadomi tego wszystkiego, musimy zapobiec i to zatrzymać. Dlatego w takich sytuacjach zwracam się do Pana Boga, do Matki Najświętszej, do świętych o ratunek dla naszej Ojczyzny. Ale też zwracam się do ludzi dobrej woli - jeśli chcecie, aby budowa tego Muzeum została zakończona, aby prawda ujrzała światło dzienne, to módlcie się o dobry finał tej sprawy - powiedział.
Ojciec Rydzyk chce bronić muzeum w Toruniu. "Być może zaczniemy zbierać podpisy"
Zdaniem ojca Rydzyka władza nie chce dopuścić do ukończenia muzeum. - Od wielu miesięcy jesteśmy wręcz nękani różnymi kontrolami. Za wszelką cenę szuka się sposobu, aby w nas uderzyć. A ponieważ wszystkie działania, jakie podejmujemy, są zgodne z prawem i z procedurami, dlatego sięga się po kłamstwo - stwierdził.
Duchowny uważa też, że prawa katolików są ograniczane, a wstrzymanie budowy muzeum będzie zmarnowaniem środków, które już zostały na nie wydane. - Słyszeliśmy słowa Donalda Tuska, który zapowiadał, że CBA będzie prześwietlał działalność fundacji i muzeum, bo "Rydzyk prowadzi tam swoje interesy". Pomijam już ten prowokacyjny sposób odnoszenia się do mojej osoby. Ale jakie ja mogę mieć interesy w kontekście budowy muzeum? Jedynym moim interesem jest to, aby Słowo Boże docierało do ludzi - powiedział ojciec Rydzyk.
Zapowiedział także, że możliwe jest zbieranie podpisów w obronie muzeum. - Być może niedługo zaczniemy zbierać podpisy pod protestem przeciwko takiemu działaniu. A może będziemy zmuszeni manifestować, podobnie jak wtedy, kiedy walczyliśmy w obronie Telewizji Trwam, po to, żeby otrzymać miejsce na multipleksie. Wtedy też spotkała nas jawna niesprawiedliwość. Mimo że inne stacje prywatne mają, i już wtedy miały, zagwarantowane na multipleksie nawet 13 miejsc, to nam nie chciano udostępnić nawet jednego - powiedział.
Źródło: Radio ZET / "Nasz Dziennik" / Radio Maryja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET