Oświadczenie Cenckiewicza po wyroku NSA. Szef BBN żąda dymisji w służbach
„Moje dzisiejsze zwycięstwo przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, jest ostatecznym i prawomocnym potwierdzeniem faktu, że nigdy nie utraciłem dostępu do informacji niejawnych" - napisał w oświadczeniu w mediach społecznościowych Sławomir Cenckiewicz. Szef BBN zażądał od Władysława Kosiniaka-Kamysza dymisji Jarosława Stróżyka z funkcji szefa SKW.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie decyzje podjął Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie Cenckiewicza.
- Dlaczego decyzja NSA jest ważna dla Sławomira Cenckiewicza.
- Kto według Cenckiewicza był zaangażowany w cofnięcie jego poświadczeń bezpieczeństwa.
Oświadczenie Cenckiewicza po wyroku NSA
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił w środę skargi kancelarii premiera od wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w których WSA uchylił decyzję o cofnięciu obecnemu szefowi BBN Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa w zakresie dostępu do informacji niejawnych. O decyzji poinformowano w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej NSA.
W mediach społecznościowych oświadczenie w tej sprawie wydał szef BBN. „Moje dzisiejsze zwycięstwo przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, jest ostatecznym i prawomocnym potwierdzeniem faktu, że nigdy nie utraciłem dostępu do informacji niejawnych, a cofnięcie mi poświadczeń bezpieczeństwa w lipcu 2024 r. przez Jarosława Stróżyka i Karolinę Kisłowską z SKW przy wsparciu Tomasza Siemoniaka, Władysława Kosiniaka-Kamysza i Donalda Tuska oraz związanych z nimi zakłamanych mediów, było rażącym naruszeniem prawa” - napisał.
Jak dodał, wyrok jest również „ostateczną klęską bezprawia, w którym do walki ze mną po 13 grudnia 2023 r. zaangażowano służby specjalne, prokuraturę, a w zasadzie cały aparat państwowy i media”. Zapowiedział również dążenia do tego, by rozliczyć „system państwowej nienawiści i walki”. Podziękował również tym, którzy wspierali go w przez te dwa lata, mecenas ppłk Alicji Kurek oraz prezydentowi Karolowi Nawrockiemu.
Będzie dymisja w SKW?
Na koniec zażądał od szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza zdymisjonowania Jarosława Stróżyka z funkcji szefa SKW.
„To Stróżyk - jako szef SKW - dopuścił się tego bezprawia, uwikłał służbę kontrwywiadowczą w walkę polityczną, zdewastował instytucję ochrony informacji niejawnych, tworzył dla swoich działań medialnie zaplecze i osobiście mnie atakował. To on próbuje przez ostatnie osiem miesięcy paraliżować funkcjonowanie BBN a przez to całego urzędu Prezydenta oraz pozoruje wyjaśnianie okoliczności wycieku danych wrażliwych na mój temat fałszywej sugerując, że źródłem tych przecieków są sądy administracyjne!” - napisał Cenckiewicz.
Źródło: Radio ZET/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET