Do niebezpiecznej sytuacji doszło w Krakowie w nocy z soboty na niedzielę w libańskim barze przy ul. Dietla. W lokalu Layla Lounge Bar klienci zaczęli się dusić. Wszystko z powodu gazu pieprzowego rozpylonego w powietrzu. Wszyscy musieli się natychmiast ewakuować.
- Obsługa i goście lokalu wyszli na zewnątrz, jak się okazało nikt nie był poszkodowany i nie wymagał pomocy medycznej - przekazało nam biuro prasowe Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.
Panika w Krakowie. W libańskim barze zarządzono ewakuację
O całym zdarzeniu lokal poinformował na swojej oficjalnej stronie w mediach społecznościowych. "(...) Podczas imprezy, młoda kobieta (która szła z partnerem) spryskała główną salę w Layli gazem pieprzowym z zewnątrz przez nawiewnik w oknie" - napisali.
Natychmiast właściciel lokalu Fawze wraz z jednym z gości udali się za sprawcami i zatrzymali ich kilkaset metrów dalej, po czym powiadomili policję. "Dziewczyna została aresztowana i zostanie pociągnięta do odpowiedzialności przez lokal. Jeżeli ktoś z uczestników imprezy chciałby również postawić jej zarzuty, prosimy o informację" - dodali w poście. Właściciele lokalu zamieścili też podziękowania za zachowanie spokoju i sprawną ewakuację.
- Strony zostały pouczone o możliwości złożenia zawiadomienia w tej sprawie, jednak do chwili obecnej oficjalne zawiadomienie nie zostało złożone. Po analizie okoliczności zdarzenia, policjanci podejmą decyzję, czy i jakie konsekwencje swojego zachowania poniesie kobieta - dodało biuro prasowe rzecznika policji.
Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku
Źródło: Radio ZET/facebook.com/LaylaLoungeBar
- Ponad pół tysiąca osób zatańczyło na Rynku Głównym. Ta tradycja ma tylko rok
- Rewolucyjna zmiana na uczelni w Krakowie? Ta "nowość" ucieszyłaby studentów
- "Polska Toskania" pod Krakowem. Gdzie można ją znaleźć?
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET