Patologia w centrum Poznania. Alkohol, narkotyki i bójki wśród młodzieży
Alkohol, narkotyki i bijatyki wśród młodzieży. Ten skwer w Poznaniu jest jednym z bardziej niebezpiecznych miejsc w mieście. Policjanci są tam prawie codziennie, ale obecnie zmian na lepsze nie widać. W internecie pojawiają się za to kolejne nagrania z brutalnych pobić. Okoliczni mieszkańcy żyją w strachu, a na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa przybywa kolejnych potwierdzonych zgłoszeń.
Skwer Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata w Poznaniu stał się miejscem częstych spotkań grup młodzieży. Nie byłoby w tym nic złego, gdy nie to, że oprócz towarzyskich rozmów wśród nastolatków dochodzi także do pobić, a alkohol i narkotyki są tam na porządku dziennym. - Często tam interweniujemy, ponieważ młodzież pije alkohol. Niejednokrotnie zatrzymujemy młodzież z narkotykami - powiedział w rozmowie z portalem RadioZET.pl mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.
Okoliczni mieszkańcy wykorzystują Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa i zgłaszają: akty wandalizmu, grupowanie się małoletnich zagrożonych demoralizacją oraz spożywanie alkoholu w miejscach niedozwolonych. Policjanci potwierdzili do tej pory kilkadziesiąt takich zgłoszeń. "Mieszkam niedaleko parku i aż strach tam przechodzić" - napisała jedna z internautek. Niestety mimo wielu interwencji policji sytuacja na terenie skweru nie ulega poprawie. W internecie pojawiają się kolejne nagrania z brutalnych bijatyk wśród młodzieży.
Kolejne pobicie w Poznaniu. Policja nie ustaliła jeszcze sprawców poprzedniego
W ubiegłym tygodniu na terenie skweru doszło do brutalnego pobicia 19-latka przez grupę kilku mężczyzn. "Stan chłopaka był koszmarny, twarz we krwi, spuchnięta i zbita" - opisała anonimowo jedna z kobiet, która ruszyła do pomocy. Ratownicy medyczni z karetki udzielili pobitemu nastolatkowi pomocy i przetransportowali go do szpitala. Sprawą zajęła się policja, ale postępów obecnie nie ma. - Sprawcy nie zostali jeszcze ustaleni - zaznaczył mł. insp. Andrzej Borowiak.
W czwartek (28 marca) doszło do kolejnego aktu agresji wśród młodzieży. Na nagraniu, które pojawiło się w internecie, widać grupę osób, która obserwowała dwóch bijących się nastolatków. W akcję włączyła się także jedna z dziewczyn, która krzyczała: "Aleks, no napier**laj go!". Rzecznik policji potwierdził, że policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące szarpaniny, ale jak patrol dojechał na miejsce, to "już nikogo nie było". - Oficjalnie na żadnym komisariacie nie mamy zgłoszonego pobicia - dodał Borowiak.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET