28-letni dziennikarz i strażak OSP nie żyje. "Zdecydowanie za szybko"
Paweł Czarniak nie żyje. 28-letni dziennikarz "Gazety Pomorskiej", serwisu Nasze Miasto Włocławek, a także druh OSP, zmarł po krótkiej chorobie. Koledzy oddali mu hołd.
Paweł Czarniak zmarł w sobotę, 7 stycznia "po krótkiej, ale ciężkiej chorobie". Reportera "Gazety Pomorskiej" i serwisu wloclawek.naszemiasto.pl pożegnali koledzy z pracy, którzy nazywali go Pawełkiem.
"Robił przede wszystkim zdjęcia, pisał też artykuły, a portal Moje Miasto Włocławek, a później serwis www.wloclawek.naszemiasto.pl przy jego dużym udziale rozwijały się bardzo szybko, stając się głównym źródłem informacji dla mieszkańców Włocławka" - czytamy. 25 lutego dziennikarz skończyłby 29 lat.
Paweł Czarniak nie żyje. "Był najwyższej klasy profesjonalistą"
Ukończył studia na UMK na kierunku politologia. Współpracę z mediami z Włocławka zaczął jako informator ws. zdarzeń drogowych i wypadków. Zawsze był pierwszy na miejscu zdarzeń. Pisał także o nieprawidłowościach w mieście. "Mimo że wytykał błędy, to nikt nie miał do niego wielkich pretensji. Bo zawsze cechowała go rzetelność, mimo szybkości publikowanej informacji" - wspominają 28-latka koledzy z portalu Nasze Miasto Włocławek. Dodają, że mimo iż życie nie oszczędzało Pawła, zawsze można było na niego liczyć: "Nieważne, kiedy, nieważne o której, zawsze przyjechał i pomógł".
Paweł Czarniak od kilku lat był również członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Brześciu Kujawskim. "Paweł, na zawsze pozostaniesz w naszych sercach. Tak jak straż była dla Ciebie ważna, tak Twoje odejście dla nas - powoduje pustkę w sercach" - żegnają kolegę druhowie. W niedzielę strażacy ochotnicy oddali mu hołd, włączając sygnały świetlne i dźwiękowe.
Dziennikarza żegna także prezydent Włocławka Marek Wojtkowski. "To stało się zdecydowanie za szybko. Pamiętam moment, gdy poznałem Pawła, jakby to było wczoraj... zawsze był najwyższej klasy profesjonalistą w swoim fachu, był niezwykle koleżeński, chęć pomocy drugiemu człowiekowi doprowadziła go do pracy w Straży Pożarnej, był kochającym bratem, wspaniałym synem i przyjacielem" – czytamy we wspomnieniu na facebookowym profilu.
RadioZET.pl/wloclawek.naszemiasto.pl/portalwloclawek.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET