`

Pawłowice. 41-latka wylądowała w szpitalu po ataku pytona tygrysiego

Alicja Bartosiak
1 min. czytania
13.06.2024 10:59
Obserwuj nas na Google

Chwile grozy przeżyła mieszkanka Pawłowic. Kobieta chciała napoić węża należącego do jej brata. Wówczas gad niespodziewanie ją zaatakował. Na miejsce zostały wezwane trzy zastępy straży pożarnej, policja i pogotowie. Sprawa skończyła się w szpitalu.

Mieszkanka Pawłowic zaatakowana przez pytona tygrysiego
fot. EastNews

Atak pytona tygrysiego. 41-latka cudem uniknęła śmierci

10 czerwca w Pawłowicach doszło do niebezpiecznego wypadku: kobieta została unieruchomiona przez pytona tygrysiego. Wąż ugryzł ją w rękę i zaczął dusić. Rodzina natychmiast wezwała pogotowie, policję i straż pożarną. Pomógł dopiero weterynarz, który zalecił, by oblać zwierzę zimną wodą. Gdy kobieta została uwolniona przez gada, natychmiast zabrano ją do szpitala: doznała poważnych obrażeń ręki.

Pyton tygrysi: dlaczego jest niebezpieczny?

Pyton tygrysi to jeden z największych gatunków pytonów występujących na świecie. Węża wyróżnia silne, masywne ciało o obwodzie większym, niż u dorosłego mężczyzny. Dorosły wąż stanowi zagrożenie dla ludzi. Posiadanie pytona tygrysiego w mieszkaniu to ogromne ryzyko dla zdrowia i życia domowników. Niektóre osobniki mogą być bardzo agresywne. Najbardziej lubią zjadać ssaki, takie jak myszy, szczury czy króliki, ale nie gardzą również ludźmi…

Źródło: Radio ZET/ radio90.pl/terrarium.com.pl

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET