"Pedofile i złodzieje". Szokujący napis na ścianie, ksiądz reaguje

2 min. czytania
05.03.2026 13:28
Obserwuj nas na Google

Szokujący napis obrażający księży pojawił się na ścianie jednego z bloków w Bydgoszczy. Treść wywołała reakcję lokalnej parafii, jednak jej odpowiedź zaskoczyła parafian, którzy spodziewali się potępienia sprawców. "Wiem, że w Kościele wydarzyły się rzeczy straszne i niewybaczalne" - skomentował ks. Wojtek z bydgoskiej Parafii Miłosierdzia Bożego.

Bydgoszcz
fot. TOMASZ CZACHOROWSKI/POLSKA PRESS/East News / Parafia Miłosierdzia Bożego w Bydgoszczy

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na ścianie bloku przy ul. Chłodnej w Bydgoszczy pojawił się kontrowersyjny napis o treści "Boga nie ma! A wszyscy księża to pedofile i złodzieje", który wzbudził uwagę lokalnej Parafii Miłosierdzia Bożego.
  • Ksiądz Wojtek z parafii zareagował na graffiti w mediach społecznościowych, zauważając, że takie napisy mogą być wyrazem wewnętrznego bólu i gniewu, a nie tylko dewastacją przestrzeni publicznej.
  • Wpis księdza zdobył popularność w sieci i spotkał się z pozytywnymi reakcjami. Część internautów była zaskoczona reakcją parafii. 

Szokujący napis na bloku w Bydgoszczy

"Boga nie ma! A wszyscy księża to pedofile i złodzieje" - taki napis pojawił się na ścianie bloku przy ul. Chłodnej w Bydgoszczy. Szokujące graffiti nie uszło uwadze księży z lokalnej Parafii Miłosierdzia Bożego, którzy zareagowali na nie w parafialnych mediach społecznościowych. Wpis, pod którym podpisał się ks. Wojtek, dla wielu okazał się zaskakujący. 

"Pewnie ktoś może to odczytać jako dewastację ściany bloku albo jako atak na uczucia religijne. Ja jednak tak sobie myślę, że osoba lub osoby, które to zrobiły, wyraziły w ten sposób ból, jaki jest w nich. Czasem takie mocne, prowokacyjne hasła nie są chłodną deklaracją światopoglądową, ale krzykiem - wyrazem gniewu, rozczarowania, poczucia krzywdy czy bezsilności" - napisał duchowny.

Ksiądz odpowiada: Jak zobaczysz ten napis - pomódl się

We wpisie zaznaczono, że niszczenie elewacji "nie jest właściwą formą wyrażania poglądów", jednak "warto może zadać pytanie: skąd bierze się w kimś aż taka potrzeba, by pisać takie słowa na murze?" "Piszę to także jako ksiądz. Wiem, że w Kościele wydarzyły się rzeczy straszne i niewybaczalne. Wiem, że są ludzie, którzy zostali skrzywdzeni i którzy do dziś niosą w sobie ciężar tamtych doświadczeń. Tego bólu nie wolno lekceważyć ani zagłuszać oburzeniem" - podkreślił ks. Wojtek.

Redakcja poleca

Duchowny zaznaczył, że boli go wrzucanie wszystkich do jednego worka, bo "większość księży stara się uczciwie służyć ludziom, często w ciszy i bez rozgłosu". Dodał, że choć kontrowersyjny napis jest "niewłaściwy w formie", to jednocześnie może być wezwaniem do rachunku sumienia, większej przejrzystości, pokory i wrażliwości. "A przede wszystkim do rozmowy - nawet trudnej, nawet bolesnej - zamiast kolejnych murów między nami. Ps. Jak zobaczysz ten napis - pomódl się. Duch Święty podpowie za kogo" - napisał ks. Wojtek.

Wpis parafii szybko zyskał na popularności. Internautom spodobała się reakcja parafii na obraźliwy napis. "Utrafił ksiądz w sam środek problemu! Gratulacje i podziw za odwagę"; "Brawo za odwagę! Dziękuję za ten wpis - gdy zaczynałam czytać myślałam, że będzie o potępieniu sprawców. Zgadzam się, z tym że potrzeba rozmowy, a to bywa najtrudniejsze" - komentowali. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET