Piotr Pogonowski doprowadzony przed komisję ds. Pegasusa. "Mieliśmy incydent"

4 min. czytania
02.12.2024 10:13
Obserwuj nas na Google

W poniedziałek o godz. 10 rozpoczęło się posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Zeznawał Piotr Pogonowski, były szef ABW, który wcześniej został zatrzymany i doprowadzony przed komisję.

Posiedzenie komisji ds. Pegasusa
fot. Youtube/Sejm, PAP/Leszek Szymański

Piotr Pogonowski doprowadzony przed komisję ds. Pegasusa. Były szef ABW zeznaje

Po godzinie 10:00 w poniedziałek rozpoczęło się przesłuchanie byłego szefa ABW Piotra Pogonowskiego przez komisję ds.  Pegasusa. Wcześniej został on zatrzymany i doprowadzony przed komisję przez policję. Posiedzenie komisji zaczęło się od "incydentu". - Dzisiaj przybyło dwóch przedstawicieli PiS. Mieliśmy incydent. Pan Gosek odmówił podpisania listy obecności. Bez tego nie ma prawa uczestnictwa. Zwracam się więc z pytaniem do ekspertów w tej sprawie - powiedział Witold Zembaczyński z KO. Mec. Piotr Marciniak stwierdził w odpowiedzi, że ma to jedynie charakter formalny i nie ma obowiązku podpisania listy obecności.

- Członkowie PiS biorą udział w komisji dając rękojmię, uważając, że jest legalna. Mamy świadka doprowadzonego legalnie na posiedzenie. Zgłaszam wniosek o przejście do przesłuchania - powiedział Tomasz Trela z Lewicy. Zanim jednak rozpoczęło się przesłuchanie, przewodnicząca Magdalena Sroka, po kilku upomnieniach, wykluczyła z obrad posłów PiS Mariusza Goska i Marcina Przydacza.

Oglądaj

Pogonowski: Naruszenie kodeksu karnego i bezpieczeństwa RP

Piotr Pogonowski zabrał głos w ramach swojej swobodnej wypowiedzi. - Obszar zakreślony uchwałą ze stycznia jest bardzo szeroki. Obejmuje czas przed tym, gdy przejąłem obowiązki szefa ABW, więc zakreślony przez Sejm w uchwale zakres badań komisji jest bardzo szeroki. Odniosę się więc do najistotniejszych wątków. Zostałem wezwany na posiedzenie komisji na początku września. Miałem szczerą chęć i potrzebę, aby się zjawić i przedstawić wersję wydarzeń, które mają miejsce w związku z pracami komisji, istotną dla funkcjonowania służb. Prace komisji i sposób prowadzenia, że działania, które państwo nazwali "używaniem oprogramowania Pegasus" były nielegalne. Chciałem temu i chcę nadal dać tej tezie stanowczy odpór. Jest to szkodliwe dla Rzeczpospolitej i dla służb, które tracą narzędzia pracy - zaczął były szef ABW. 

- Usprawiedliwiałem nieobecność powołując się na fakt, że Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, na podstawie którego komisja została uznana za niekonstytucyjny. Jako osoba znająca i przestrzegająca prawa w działalności zawodowej i prywatnej, usprawiedliwiłem nieobecność, powołując się na orzeczenie TK, który uniemożliwia legalne procedowania przez komisję. Od września ta komisja działa z co najmniej domniemaniem sprzeczności z konstytucją, czyli nielegalnie - kontynuował Pogonowski.

Były szef ABW ocenił, że "media i społeczeństwo są karmione różnymi informacjami, które szkodzą Polsce i służbom". - Ten publiczny interes przemawia za tym, aby pojawić się w Sejmie nawet w ten niestandardowy sposób w asyście policji i złożyć wyjaśnienia, które w wielu punktach dadzą do pomyślenia społeczeństwu w trudnych czasach. Wywlekanie, opowiadanie o formach i metodach pracy operacyjnej, które stanowią tajemnicę naruszają kodeks karny i bezpieczeństwo RP. To ma miejsce podczas obrad komisji. Chcę więc podkreślić, że Sąd Okręgowy odmówił ukarania mnie. Drugi wniosek został tylko częściowo uznany - powiedział. W tym momencie Marlena Sroka przerwała świadkowi. Przewodnicząca komisji poprosiła o skupienie się na zakresie działań komisji.

Użycie Pegasusa było nielegalne? "Szkodliwa Teza"

Pogonowski powiedział też, że komisja - zarówno jej przewodnicząca, jak i jej członkowie - przesądzili a priori, że użycie w Polsce Pegasusa, związane z prowadzeniem kontroli operacyjnej przez służby specjalne, było nielegalne. - Chciałem i chcę nadal, i to jest główny powód, dla którego wypowiadam się przed państwem, dać tej tezie stanowczy odpór, bo jest to teza szkodliwa. Szkodliwa dla Rzeczypospolitej, szkodliwa dla służb specjalnych i służb policyjnych, które tracą narzędzia pracy - mówił. 

Przypomniał też, że wcześniej trzykrotnie usprawiedliwiał swoją nieobecność na posiedzeniach komisji śledczej, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 10 września, zgodnie z którym komisja ta została powołana w sposób niekonstytucyjny.

"Sposób działania komisji śledczej narusza interes RP"

- Sposób procedowania przez komisję, w którym ujawnia się informacje niejawne dotyczące form i metod prowadzenia pracy operacyjnej przez służby, narusza interes Rzeczypospolitej, narusza Kodeks karny, ponieważ są to informacje zawsze ściśle tajne - powiedział były szef ABW.

Jego zdaniem nie można debatować przed kamerami o "kuchni pracy operacyjnej, form i metod prowadzenia tej pracy". - Dla mnie jako prawnika, profesora prawa, ale także jako funkcjonariusza, który przez lata starał się budować jakość funkcjonowania ABW jest to szczególnie dotkliwe, ponieważ żyjemy naprawdę w niebezpiecznych czasach; i oślepienie, i ogłuszenie służb na pewno nie podnosi poziomu bezpieczeństwa w Polsce - powiedział Pogonowski. Według niego rozluźnia to "reżim kontrwywiadowczy w Polsce".

Pogonowski: o Pegasusie dowiedziałem się z mediów

Marcin Bosacki (KO) pytał świadka komisji śledczej, kiedy po raz pierwszy dowiedział się o istnieniu systemu, który powszechnie znany jest Pegasusem, a w slangu służb zwany był również Jarvisem. - O systemie Pegasus dowiedziałem się z mediów. O innych systemach dowiedziałem się w innym czasie, ale nie jest to informacja jawna.

Odpowiadając na kolejne pytania, świadek powiedział też, że "to, co państwo nazywacie Pegasusem, ja tego nie obsługiwałem, mówię o ABW". - Inne nazwy, które tu padły - powiedzmy - są mi bardziej znane, ale tak jak powiedziałem, nie będę na posiedzeniu jawnym o tym mówił. Na niejawnym będę mówił, o ile będę zgodnie z prawem zwolniony z tajemnicy - zaznaczył. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET