"PiS już nie ukrywa swoich zamiarów". Tusk pokazał zdjęcie z wielkiego protestu rolników
Donald Tusk postanowił skomentować w swoich mediach społecznościowych protest rolników, który 10 maja odbył się w Warszawie. "PiS już nie ukrywa swoich zamiarów. Bo chyba nikt nie wierzy, że to rolnicy chcą wyjść z Unii i systemu dopłat" - napisał premier i pokazał zdjęcie jednego z transparentów.
Donald Tusk komentuje protest rolników. Pokazał zdjęcie transparentu
10 maja w Warszawie odbył się protest rolników i związkowców, którzy przeszli ulicami Warszawy, by wyrazić swój sprzeciw przeciwko zapisom Zielonego Ładu. Według wstępnych szacunków Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa liczba uczestników strajku wyniosła ok. 30-35 tys. Po 14:00 dotarli przed Sejm, a godzinę później przedstawiciele protestujących spotkali się z marszałkiem Szymonem Hołownią. Spotkanie odbyło się w spokojnej atmosferze. Organizatorzy zakończyli protest po 16:00.
Wydarzenie wywołało spory szum medialny. Po południu na portalu X pojawił się również krótki komentarz Donalda Tuska w tej sprawie. Premier opublikował zdjęcie jednego z transparentów i napisał: "PiS już nie ukrywa swoich zamiarów. Bo chyba nikt nie wierzy, że to rolnicy chcą wyjść z Unii i systemu dopłat. Ten transparent z dzisiejszej manifestacji dobrze definiuje istotę wyborów".
Politycy PiS: "Razem zatrzymamy to unijne szaleństwo"
Na piątkowym proteście rolników w Warszawie pojawiło się wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości, na czele z Jarosławem Kaczyńskim. Obecni byli m.in. Maciej Wąsik, Beata Szydło, Przemysław Czarnek, Mariusz Kamiński czy Kazimierz Smoliński. W mediach społecznościowych pojawiły się również ich relacje i komentarze odnośnie wydarzenia. "Tłumy na proteście #PreczZzielonymŁadem! Razem zatrzymamy to unijne szaleństwo!" - napisał na portalu X Kazimierz Smoliński, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Z kolei Mariusz Kamiński grzmiał: "Były nas setki tysięcy! Pokazaliśmy siłę, charakter i dumę - ani Bruksela, ani Berlin nie będzie dyktował nam ustaw, które godzą w bezpieczeństwo i suwerenność naszej Ojczyzny".
W czasie przemarszu nie obyło się jednak bez przykrych incydentów. Przykładowo, w czasie wystąpienia dziennikarki Polsat News jeden z protestujących jej przerwał, a następnie oblał jej operatora wodą. Z kolei relację dziennikarki TVN24 próbowano zakrzyczeć. W tle dało się słyszeć wulgarne okrzyki i hasła.
Źródło: Radio ZET/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET