Pobity 13-latek podjął próbę samobójczą. Jest decyzja ws. wychowawcy

2 min. czytania
27.11.2024 12:12
Obserwuj nas na Google

Sąd Rejonowy w Złotoryi zdecydował, że 60-letni wychowawca z ośrodka w Jerzmanicach-Zdroju trafi do aresztu na dwa miesiące. Jacek T. jest podejrzany o znęcanie się nad 13-letnim chłopcem, co miało doprowadzić do próby samobójczej dziecka. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Grozi mu do 15 lat więzienia.

Policja
fot. Dawid Wolski/East News

Areszt dla wychowawcy z ośrodka w Jerzmanicach-Zdroju. Miał pobić 13-latka

Jak dowiedziała się reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, 13-latek trafił do Okręgowego Ośrodka Wychowawczego w Jerzmanicach-Zdroju (woj. dolnośląskie) wiosną 2024 roku. Jego matka zmarła, a ojciec jest w więzieniu. W ubiegłym tygodniu chłopiec próbował popełnić samobójstwo po tym, jak został pobity przez wychowawcę. Prokuratura ujawniła, że chodzi o cztery zdarzenia jednego dnia. Wychowawca miał uderzyć 13-latka ręką w twarz, potem kopać po głowie, ciągnąc po podłodze, a na końcu nakazać mu siedzenia na podłodze na korytarzu. Dziecko walczy o życie w szpitalu w Legnicy. Jest utrzymywane w stanie śpiączki farmakologicznej.

60-letni Jacek T. był wieloletnim pracownikiem i wychowawcą w placówce w Jerzmanicach-Zdroju. Usłyszał on zarzut znęcania się nad małoletnim, który pozostawał z wychowawcą w stosunku zależności.

Redakcja poleca

Interwencja Ministerstwa Sprawiedliwości w Okręgowym Ośrodku Wychowawczym

Minister Adam Bodnar podjął decyzję o konieczności osobistej wizyty kierownictwa resortu w ośrodku. Wiceministra Maria Ejchart udała się na miejsce we wtorek wieczorem, obejmując bezpośredni nadzór nad sprawą i podejmując wszelkie możliwe działania z myślą o dobru wychowanków. – Jestem zszokowana naszymi ustaleniami i tragedią, która się wydarzyła. Rozmawiałam z resztą wychowanków, którzy są przejęci i teraz najważniejsze jest dla mnie, aby zapewnić im bezpieczeństwo i aby czuli się bezpieczni – mówiła.

– Podjęliśmy również decyzję o zawieszeniu dyrektora tej placówki. Jego obowiązki pełni w tej chwili inny pracownik placówki – przekazała Ejchart. – W tej chwili najważniejsze jest bezpieczeństwo i spokój chłopców, którzy tu przebywają. To są chłopcy, którzy nie mieli łatwego życia i trudne sytuacje były na porządku dziennym w ich dotychczasowym życiu. Nie możemy dopuścić, aby takie zdarzenia zaburzały ich poczucie bezpieczeństwa, wtedy, kiedy są w jednostkach, w placówkach, które podlegają Ministerstwu Sprawiedliwości – dodała.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych, potrzebujesz porady lub wsparcia,  tutaj znajdziesz numery telefonów zaufania do organizacji oferujących pomoc w kryzysie psychicznym. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na 112.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET