`

Pociągi wrócą do tego miasta po ponad 20 latach. „Bardzo długo na to czekaliśmy”

4 min. czytania
24.06.2026 15:38
Obserwuj nas na Google

Od 2004 roku nie zatrzymują się tu pociągi pasażerskie. Niedługo ma się to jednak zmienić. Powrót kolei może być przełomowym wydarzeniem nie tylko dla Kcyni, ale także okolicznych miejscowości. - Bardzo długo na to czekaliśmy - nie kryje w rozmowie z portalem RadioZET.pl Mateusz Stachowiak, burmistrz Kcyni.

Kcynia
fot. Tomasz Czachorowski/eventphoto.com.pl dla UMWKP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie połączenia kolejowe uzyska Kcynia.
  • Co zyskają mieszkańcy Kcyni dzięki powrotowi kolei.
  • Jakie inwestycje planuje Kcynia dla poprawy infrastruktury.

Powrót kolei do Kcyni

Po ponad dwóch dekadach Kcynia odzyska połączenia kolejowe. Według zapowiedzi już zimą mieszkańcy będą mogli wsiąść do pociągów kursujących w kierunku kujawsko-pomorskiego Nakła nad Notecią lub wielkopolskiej Gołańczy. Dla niewielkiego miasta na pograniczu obu tych regionów będzie to wielka zmiana. W miniony piątek uchwałę w tej sprawie przyjęli wojewódzcy radni. 

- Bardzo długo na to czekaliśmy, ale dzięki współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu dziś staje się to rzeczywistością. W tej chwili trwają intensywne prace na linii kolejowej 356 i 281, zarówno w kierunku Kcynia - Nakło nad Notecią, jak i Kcynia - Gołańcz - mówi w rozmowie z portalem RadioZET.pl Mateusz Stachowiak, burmistrz Kcyni. 

Połączenia w kierunku Bydgoszczy i Poznania

Włodarz miasta nie kryje zadowolenia nie tylko z samego powrotu kolei, ale też z liczby połączeń, które mają obsługiwać Kcynię. W kierunku Bydgoszczy, do Nakła nad Notecią, będzie ich sześć, a w kierunku Poznania, do Gołańczy - osiem. Połączenia będą obsługiwane przez Koleje Wielkopolskie. Zdaniem burmistrza dysponują wysokiej jakości taborem, który powinien zapewnić mieszkańcom komfortowe warunki podróży. 

Dla kcyńskiego samorządu nie bez znaczenia będzie także fakt, że nie poniesie dodatkowych kosztów. - Z naszego budżetu nie zostanie przeznaczona żadna złotówka na eksploatację i utrzymanie połączeń. Pierwotnie założenia były inne, ale po bardzo dobrych rozmowach z Urzędem Marszałkowskim w Toruniu zapadła decyzja, że całość kosztów - 5,6 mln zł - pokryte zostanie z funduszy właśnie Urzędu Marszałkowskiego - wyjaśnia w rozmowie z nami Stachowiak.

Redakcja poleca

Co zyskają mieszkańcy?

Dla mieszkańców powrót kolei oznacza nowe możliwości. Przede wszystkim łatwiej będzie pracować poza miastem, jeżeli będzie można dojechać do pracy pociągiem. - Dziś odległości nie mierzymy w kilometrach, tylko w czasie. Podróż z Kcyni do Wągrowca zajmie blisko pół godziny, a do Poznania również wygląda to korzystnie czasowo. Jeżeli będziemy mieli dobrze skomunikowaną gminę, to myślę, że mieszkańcy będą dojeżdżać do pracy i szukać możliwości rozwoju np. w Wielkopolsce - dodaje burmistrz Kcyni.

Wcześniej Kcynia cierpiała z powodu słabego skomunikowania. Odczuwali to również najmłodsi mieszkańcy. - Sam studiowałem w Poznaniu i wiem, że swego czasu było to uciążliwe, by dostawać się z województwa kujawsko-pomorskiego do wielkopolskiego. Niezależnie, jaki środek transportu wykorzystywałem, czy to był samochód, dojeżdżając do Wągrowca i stamtąd pociągiem, czy połączenia autobusowe. Teraz, mając takie możliwości, na pewno studenci będą mieli szansę wygodnie realizować swoją edukację wyższą poza naszym regionem - mówi Stachowiak.

Władze Kcyni liczą na nowych mieszkańców

Z drugiej strony kolej może także przyciągnąć nowych mieszkańców, którzy na fali trendu osiedlania się poza większymi miastami mogliby być zainteresowani Kcynią. - Liczę, że Kcynia stanie się ciekawym miejscem, gminą obwarzankową Bydgoszczy, bo należymy do Stowarzyszenia Metropolia Bydgoszcz. Ceny działek są tu bardzo konkurencyjne i korzystne w stosunku do tych gmin, które leżą bliżej Bydgoszczy czy Poznania - wyjaśnia nasz rozmówca. - Gmina Kcynia jest w pierwszej setce (na 2,5 tys.) największych gmin w kraju pod względem obszaru. Mamy przestrzenie, żeby można było wybrać miejsce do wybudowania domu - dodaje.

Sama Kcynia w planach ma inwestycje, które mogłyby zapewnić w mieście więcej miejsc rekreacji i wypoczynku. Właśnie trwa szukanie wykonawcy modernizacji starego młyna, który stałby się kulturalnym centrum dla młodzieży czy seniorów. Inwestycja ma kosztować 15 mln zł. - Idziemy w kierunku stworzenia miłej, przyjemniej przestrzeni w naszej gminie, żeby obecni mieszkańcy oraz ci, którzy dopiero planują się tu w przyszłości osiedlać, mieli przestrzeń spokoju i ciszy. Intensywnie budujemy drogi dojazdowe, nowe świetlice wiejskie, tworzymy właśnie nowoczesne przedszkole z oddziałem żłobkowym oraz aktywizujemy seniorów w licznych programach społecznych - wymienia burmistrz. 

Koniec z wykluczeniem komunikacyjnym?

Pociągi w Kcyni zdaniem burmistrza rozwiążą także problemy komunikacyjne ościennych gmin. Pierwsze kroki w tym kierunku już zostały podjęte. - Zawieramy nowe umowy i porozumienia o współpracy, tak, żeby uruchamiać połączenia autobusowe i ściągać mieszkańców gmin ościennych, które są wykluczane komunikacyjnie, aby mogli dojeżdżać do Kcyni i tu korzystać z połączeń kolejowych - mówi Stachowiak.

To jednak nie wszystkie komunikacyjne zmiany, jakie czekają Kcynię. - Na dniach otrzymaliśmy informację z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu o wpisaniu zadania budowy obwodnicy Kcynia do planów inwestycji regionu, o którą tak długo zabiegaliśmy. To kolejny krok w stronę spójnego i dostępnego systemu transportu w naszym regionie. Wszystkie te działania pokazują, że Kcynia konsekwentnie się rozwija i staje się miejscem coraz lepiej skomunikowanym, przyjaznym do życia, pracy i codziennego funkcjonowania mieszkańców - podsumowuje włodarz Kcyni.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET