Poczobut ujawnia kulisy wizyty na Białorusi. „Chcieli sprawdzić mój telefon"
Andrzej Poczobut we wtorek wrócił do Polski po tygodniowym pobycie na Białorusi. Przekroczył granicę około południa. Niedługo po kontroli granicznej powiedział, że chce jeszcze wrócić na Białoruś. Dziennikarz opowiedział również, jak przebiegała jego wizyta w tym kraju.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegała wizyta Poczobuta na Białorusi.
- Które miejsca odwiedził dziennikarz.
- Kiedy Poczobut zamierza wrócić na Białoruś.
Andrzej Poczobut wrócił do Polski
We wtorek przed godziną 12 dziennikarz i działacz polonijny na swoim profilu w mediach społecznościowych zamieścił krótkie nagranie, które zrobił przez przednią szybę samochodu, dojeżdżając do polskiego posterunku granicznego w Bobrownikach. Podpisał je: „Już na terenie Najjaśniejszej”.
Poczobut był na Białorusi tydzień. Podróżował głównie po Grodzieńszczyźnie, był też w Mińsku. Pobyt relacjonował w mediach społecznościowych. Spotykał się przede wszystkim z działaczami zdelegalizowanego przez Alaksandra Łukaszenkę Związku Polaków na Białorusi (ZPB), którego jest członkiem. Oprócz tego Poczobut odwiedził też m.in. swojego ojca, którego nie widział od czasu swojego aresztowania w 2021 roku, spotkał się z najbliższą rodziną i znajomymi.
„Chcieli sprawdzić mój telefon"
Po przekroczeniu we wtorek granicy Poczobut powiedział w TVN24, że jego wizyta przebiegała spokojnie i że białoruska służba bezpieczeństwa „odwiedziła” go tylko raz. – Chcieli sprawdzić mój telefon, ale był zablokowany – powiedział. Przyznał, że „nie czuł na karku oddechu białoruskich służb".
Pytany, czy zamierza wrócić do rodzinnego Grodna, Poczobut odpowiedział, że na razie wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych i Kanady, a decyzję podejmie po powrocie zza Atlantyku. – Chcę wrócić na Białoruś. Zostali tam ludzie, którzy we mnie wierzą – dodał.
Poczobut przesiedział w białoruskich aresztach i więzieniach ponad pięć lat. W kwietniu został zwolniony z kolonii karnej na Białorusi, gdzie od 2023 r. odbywał wyrok ośmiu lat więzienia. Skazany został m.in. za „podżeganie do nienawiści” i „wzywanie do działań na rzecz wyrządzenia szkody bezpieczeństwu narodowemu”. Organizacje praw człowieka uznały go za więźnia politycznego.
Źródło: Radio ZET/PAP/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET