Podejrzane przesyłki trafiły do szpitala w Poznaniu. "Traktujemy to bardzo poważnie"
Anonimowe przesyłki z rozkładającymi się rybami i maską Vendetty trafiły we wtorek do szpitala im. Karola Jonschera w Poznaniu. Paczki były zaadresowane do dwóch lekarzy onkologów - ustaliła "Gazeta Wyborcza". Dyrektor szpitala Paweł Daszkiewicz powiedział w rozmowie z "GW", że placówka traktuje to ostrzeżenie bardzo poważnie. Sprawę wyjaśnia poznańska policja.
We wtorek 6 lutego dwie podejrzane przesyłki trafiły do szpitala im. Karola Jonschera w Poznaniu. Z paczek wydobywał się specyficzny zapach, który wzbudził niepokój wśród pracowników lecznicy. Na miejsce wezwano policję oraz straż pożarną. W działania zaangażowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej numer 6 w Poznaniu.
Łącznie w działania związane z podejrzanymi przesyłkami zaangażowano 6 zastępów straży pożarnej oraz patrol policji. Po dokładnym sprawdzeniu zawartości paczek okazało się, że w środku są rozkładające się ryby oraz maska Vendetty. "Gazeta Wyborcza" ustaliła, że przesyłki nadano z Warszawy na fikcyjne dane. Nadawca podał się za Wilhelma Canarisa, niemieckiego szpiega i przeciwnika Adolfa Hitlera. W adresie zamieszkania wpisał ulicę Zemsty 1.
Akcja służb w szpitalu w Poznaniu. "Traktujemy to ostrzeżenie bardzo poważnie"
Temat przesyłek wzbudził niepokój wśród personelu lecznicy. - Placówka traktuje to ostrzeżenie bardzo poważnie - powiedział Paweł Daszkiewicz, dyrektor szpitala. "Gazeta Wyborcza" ustaliła, że przesyłki były zaadresowane do dwóch lekarzy z kliniki onkologii i hematologii dziecięcej, ale szpital nie potwierdza tych doniesień.
Poznańscy policjanci prowadzą postępowanie z art. 107 Kodeksu wykroczeń, który dotyczy złośliwego niepokojenia innej osoby. Kodeks przewiduje za ten czyn karę ograniczenia wolności, grzywnę lub karę nagany.
Źródło: Radio ZET/"Gazeta Wyborcza"
Akcja służb w szpitalu w Poznaniu. Z podejrzanych przesyłek wydobywał się nietypowy zapach
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET