`

Polacy odkrywają nowe miejsce. "Przyciąga swoją autentyczną dzikością i spokojem"

3 min. czytania
31.03.2026 12:16
Obserwuj nas na Google

Najmniej zaludnione pasmo górskie w Polsce, leżący pomiędzy Beskidem Sądeckim a Bieszczadami Beskid Niski, staje się coraz popularniejszym miejscem wędrówek Polaków. Co takiego przyciąga turystów w te pełne spokoju i dzikości tereny, leżące na pograniczu kilku kultur? 

Bród przez Wisłokę we wsi Czarne
fot. Natalia Pacana-Roman

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Beskid Niski zyskuje na popularności wśród turystów.
  • Co wyróżnia Beskid Niski pod względem kulturowym i krajobrazowym.
  • Jakie unikalne produkty i usługi oferuje marka Karpating.

Polacy odkrywają nowy region. Turystów przybywa

W popularnym powiedzeniu o rzuceniu wszystkiego, bardzo często pojawia się motyw ucieczki w Bieszczady, będących synonimem dzikości i niedostępności. Skorzystało z niego już jednak tak wielu ludzi, że powoli przestaje być aktualne. Dlatego część turystów w naszym kraju rozgląda się za innymi miejscami, gdzie można chodzić po górach i podziwiać piękne krajobrazy w ciszy i spokoju.

Dlatego Polacy coraz częściej wybierają Beskid Niski, najmniej zaludnione pasmo górskie w Polsce, położone między Beskidem Sądeckim a Bieszczadami właśnie. Kojarzony z Łemkami, opisywany przez Andrzeja Stasiuka czy Jędrzeja Pasierskiego, zaczyna zyskiwać na popularności i staje się chętnie wybieraną przez Polaków destynacją.

Fot.

Co jest największym bogactwem Beskidu Niskiego? Jak wylicza Stanisław Kaszyk, prezes Stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania "Beskid Gorlicki”, lista jest całkiem długa i bardzo zróżnicowana.

- Beskid Niski od lat przyciąga swoją autentyczną dzikością i spokojem, których coraz trudniej szukać w innych górach. Jego zachodnia część, zwana Beskidem Gorlickim, to kraina Łemków, Pogórzan i Żydów, "czarnego złota” i pamiątek po Wielkiej Wojnie. Nie brakuje tu licznych szlaków pieszych, konnych i rowerowych, które wiodą przez rozległe doliny i łemkowskie opuszczone wsie. Tereny te można podziwiać z końskiego siodła, odwiedzając Stadninę Koni Huculskich "Gładyszów” w Regietowie. Latem wytchnienie zapewnia zalew Klimkówka. Miejsce słynie z górskich uzdrowisk: Wysowej i Wapiennego, królewskiego Biecza, klimatycznych Gorlic – Miasta Światła, a panoramę Beskidu można oglądać z trzech wież widokowych na: Łysuli, Wiatrówkach i Ferdlu. Przepiękną wizytówką tego wielokulturowego regionu są perły budownictwa sakralnego, kościoły w Sękowej i Binarowej oraz cerkwie w Brunarach, Kwiatoniu i Owczarach to zabytki UNESCO - mówi w rozmowie z RadioZET.pl.

W poszukiwaniu lokalności

Polacy, którzy decydują się na spędzenie urlopu w kraju, coraz chętniej sięgają po lokalne produkty, związane z regionem, który odwiedzają, często niedostępne w innych częściach Polski. I szukają czegoś, czego nie znają. I tutaj również tkwi siła Beskidu Niskiego, który łączy w sobie tradycję i kuchnię kilku kultur.

Redakcja poleca

- Nasz Beskid tworzą wyjątkowi i gościnni ludzie, rękodzielnicy, rzemieślnicy, lokalni producenci i usługodawcy, którzy pielęgnują karpackie dziedzictwo. Stąd już dobrych kilka lat temu pojawił się pomysł stworzenia marki lokalnej Karpating, która łączy i wyróżnia wysokiej jakości lokalne produkty, usługi i inicjatywy związane z dziedzictwem regionu - mówi Kaszyk.

Fot.

Jakimi produktami może pochwalić się region? - Galicyjskie menu, chleby na zakwasie, miody, sery, zamknięte w słoiku mirabelki, śliwki, kiszone rydze, mydło "czarne złoto”, warsztaty pełne tajników kuchni łemkowskiej, koronki klockowej – to tylko część karpatingowej oferty – dodaje prezes Stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania "Beskid Gorlicki”.

Rozwój turystyki zagrozi Beskidowi Niskiemu?

Wzrost popularności tego regionu cieszy właścicieli pensjonatów i restauratorów, ale i niepokoi ludzi, ceniących przede wszystkim dzikość i niedostępność tego regionu. Większa liczba turystów wiąże się również z rozwojem infrastruktury i powstawaniem kolejnych obiektów dla gości. A to z kolei sprawia, że natura musi ustępować człowiekowi.

- Beskid Niski odkrywa coraz więcej turystów, ale wciąż jest pozbawiony tłumów, komercji i hałaśliwych atrakcji. Tutaj turystyka nie jest przemysłem, lecz gościnnością przed duże G. Rozwój agroturystyki i infrastruktury jest naturalnym procesem, ale niesie ryzyko zatracenia tego unikalnego charakteru, jeśli zabraknie umiaru i refleksji - zauważa Małgorzata Piecuch, dyrektor biura Stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania "Beskid Gorlicki”.

Fot.

Rzecz jasna nie oznacza to rzucania kłód pod nogi lokalnym przedsiębiorcom. Raczej dbałość o zachowanie charakteru Beskidu Niskiego, przy jednoczesnym wykorzystaniu potencjału turystycznego okolicy.

- Kluczowe jest znalezienie równowagi między dostępnością dla turystów a ochroną krajobrazu i lokalnej tożsamości. Bez tego Beskid Niski może stracić to, co dziś stanowi jego największą wartość – dodaje Piecuch.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET