Akcja policji w zoo. Właściciel zakuty w kajdanki, zwierzęta wywożone ciężarówkami
W zoo w Łącznej na Dolnym Śląsku trwa akcja policji po podejrzeniu znęcania się nad zwierzętami. Funkcjonariusze przeprowadzili działania w mieszkaniu właściciela ogrodu i mężczyzna został zakuty w kajdanki. Zwierzęta są zabierane i wywożone z zoo specjalnymi ciężarówkami. Właściciel ogrodu opublikował dramatyczny apel, w którym poinformował o planowanej akcji odebrania zwierząt.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie instytucje prowadzą śledztwo w sprawie zoo w Łącznej.
- Dlaczego właściciel zoo został zatrzymany przez policję.
- Które działania są podejmowane wobec zwierząt z zoo.
- Czemu właściciele zoo nie zgadzają się z akcją odebrania zwierząt.
Prokuratura podejrzewa znęcanie się nad zwierzętami
Postępowanie dotyczy zwierząt przebywających w ogrodzie zoologicznym w Łącznej i podejrzenia znęcania się nad nimi, poinformowała Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu. Jak przekazała asesor Jolanta Frąckowiak, ze względu na dobro postępowania nie może zdradzić więcej szczegółów.
Policja zakuła właściciela zoo w kajdanki
Policjanci od rana prowadzą działania w Łącznej na Dolnym Śląsku. Przed południem przeszukali mieszkanie właściciela zoo i zakuli go w kajdanki. Dwie inne osoby z jego rodziny zatrzymano. Równolegle prowadzone są też działania na terenie samego ogrodu.
Zwierzęta są badane, ale nie przedstawiono żadnych dokumentów, powiedział reporterowi Radia ZET Szymonowi Kastelikowi pełnomocnik właścicieli zoo Łukasz Opaliński. – Czy zwierzęta będą dziś zabierane? My nic dziś, na ten moment nie wiemy – mówi adwokat.
Zwierzęta wywożone specjalnymi ciężarówkami
Około południa przed bramę ogrodu podjechały specjalne ciężarówki i rozpoczęło się wywożenie zwierząt. Policja informuje, że na miejscu są policja i lekarze weterynarii. Nie wiadomo jednak, ile czworonogów ma zostać wywiezionych, ani dokąd zostaną zabrane.
Dramatyczny apel ZOO Łączna
Dziś rano przed wejściem do zoo zgromadzili się mieszkańcy Łącznej i sympatycy ogrodu, którzy sprzeciwiają się wywozowi zwierząt. Z kolei w poniedziałek wieczorem właściciel ogrodu opublikował oświadczenie, w którym poinformował, że wie o planowanej akcji odebrania zwierząt, ale nie rozumie jej powodów.
W emocjonalnym nagraniu właściciel ogrodu podkreślił, że zoo zostało zatwierdzone przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska i podlegało kontrolom Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz Powiatowego Lekarza Weterynarii. Zapewnił, że jest gotowy do współpracy z odpowiednimi organami i chce wyjaśnić zastrzeżenia.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET