Politycy PiS wezwani do prokuratury. Chodzi o inwigilację w hotelach

2 min. czytania
02.11.2026 17:07
Obserwuj nas na Google

W środę w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie mają stawić się Maciej Wąsik i Joachim Brudziński – dowiedział się dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski. Śledczy chcą ich przesłuchać w charakterze świadków w sprawie dotyczącej nielegalnej inwigilacji polityków opozycji oraz działaczy społecznych w hotelach zarządzanych przez Polski Holding Hotelowy. W tym śledztwie przesłuchani zostali już minister, koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz były szef ABW Piotr Pogonowski.

Joachim Brudziński, Maciej Wąsik
fot. Adam Chełstowski/Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania bezprawnej inwigilacji były zlecone przez urzędników MSWiA.
  • Które osoby były monitorowane w hotelach przez służby specjalne.
  • Dlaczego były szef pionu bezpieczeństwa PHH ujawnił informacje o inwigilacji.
  • Co zawierały maile wymieniane między prezesem PHH a europosłem PiS.

Śledztwo prokuratury

Prokuratura prowadzi od stycznia 2024 roku śledztwo „w sprawie zlecenia w latach 2019-21 bezprawnej inwigilacji przez ustalonego zastępcę koordynatora służb specjalnych i sekretarza stanu w MSWiA". W latach 2019-21 był nim Maciej Wąsik.

W kwietniu 2023 roku „Gazeta Wyborcza” opisała szczegóły dotyczące inwigilacji, do jakiej miało dochodzić w hotelach zarządzanych przez państwową spółkę, Polski Holding Hotelowy. W 2020 roku w jednym z nich, warszawskim hotelu Courtyard by Marriott miało dojść do spotkania polityków ówczesnej opozycji, między innymi Roberta Tyszkiewicza z Platformy Obywatelskiej z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cichanouską. Prezes PHH, Gheorghe Marian Cristescu, miał dzień przed tym spotkaniem wysłać maila do europosła PiS Joachima Brudzińskiego ze szczegółami rezerwacji i planowanym wydarzeniu, a służby specjalne miały zostać poinformowane w celu zabezpieczenia oraz potencjalnego monitorowania spotkania.

Inwigilacja w obiektach PHH

Jak pisała „Wyborcza”, w obiektach zarządzanych przez PHH miał także być inwigilowany Bartosz Kramek z Fundacji Otwarty Dialog. Wszystko to informacje pochodzące od sygnalisty – byłego szefa pionu bezpieczeństwa w państwowej spółce.

"Odszedł z PHH, bo – jak mówił – nie chciał się zgodzić na inwigilację przeciwników politycznych PiS, którzy gościli w hotelach zarządzanych przez holding. Jak twierdzi, Wąsik za wiedzą i zgodą Cristescu (prezes PHH) kazał mu zbierać informacje na temat Bartosza Kramka, współzałożyciela opozycyjnej wobec PiS Fundacji Otwarty Dialog. Chodziło o zakładanie podsłuchu w pokojach, przekazywanie danych z kart kredytowych, a nawet przeszukiwanie pokojów pod nieobecność Kramka. Działacza traktowano tak, jak osoby podejrzewane o terroryzm i przestępczość zorganizowaną" – opisywała „Gazeta Wyborcza”.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET