Politycy PO i Lewicy trafili do rady nadzorczej Portu Gdynia. "Mój dziadek budował port"
Były poseł Lewicy Marek Rutka został właśnie członkiem rady nadzorczej Portu Gdynia. Jak ustaliło Radio ZET, po otrzymaniu tej nominacji Rutka zrezygnował z funkcji członka zarządu krajowego Nowej Lewicy. Niedługo przed nim nominację do rady gdyńskiego portu dostał też wieloletni wicemarszałek województwa pomorskiego z PO Wiesław Byczkowski, który wiosną przestał pełnić tę funkcję.
Politycy Lewicy i PO w radzie nadzorczej Portu Gdynia
Do dwóch zmian w radzie nadzorczej gdyńskiego portu doszło we wrześniu i w październiku. Najpierw nominację do rady otrzymał Wiesław Byczkowski. To polityk Platformy Obywatelskiej, który nieprzerwanie od 2006 do 2024 roku był członkiem zarządu województwa pomorskiego. Po majowych wyborach samorządowych Byczkowski ustąpił miejsca w fotelu wicemarszałka innemu ważnemu politykowi pomorskiej PO Marcinowi Skwierawskiemu. Kilka miesięcy potem otrzymał nominację do rady nadzorczej Zarządu Morskiego Portu Gdynia.
Co ciekawe, niemal dokładnie w tym samym czasie, czyli pod koniec sierpnia, Wiesław Byczkowski dostał też inną pracę w radzie nadzorczej - w spółce Szpitale Pomorskie. Nadzór nad nią sprawuje zarząd województwa pomorskiego, w którym Byczkowski był wicemarszałkiem. Polityk w trakcie swojego urzędowania wielokrotnie odwiedzał placówki należące do spółki Szpitale Pomorskie, biorąc udział w uroczystościach przekazania pieniędzy czy też otwierania nowych oddziałów.
"Mój dziadek budował gdyński port w latach 30-tych"
Marek Rutka, współzałożyciel Wiosny i współpracownik Roberta Biedronia, który posłem został w 2019 roku, w październikowych wyborach w 2023 roku nie uzyskał reelekcji jako poseł Lewicy z Pomorza. Cały czas jest jednak członkiem Rady Mediów Narodowych. W 2024 roku Rutka bez powodzenia ubiegał się o mandat najpierw radnego województwa pomorskiego, a potem europosła z list Lewicy. Nominację do rady nadzorczej Zarządu Morskiego Portu Gdynia dostał na początku października.
Zapytaliśmy Marka Rutkę, czy jego pozycja polityczna miała wpływ na obsadzenie właśnie jego w radzie nadzorczej gdyńskiego portu. - To, że byłem posłem traktuję jako duże doświadczenie zawodowe i osobiste, które w wielu sytuacjach pomaga, ale też często nie ułatwia życia - mówi Radiu ZET Marek Rutka. - Powierzoną funkcję traktuję też bardzo jako osobiste wyzwanie. Mój dziadek budował gdyński port w latach 30-tych i pracował w nim przez całe życie, także zależy mi na tym port był dobrze zarządzany - dodaje były poseł, wskazując że ma ponad 20-letnie doświadczenie naukowe i praktyczne z zakresu zarządzania jako pracownik Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego.
Miesięczne zarobki w radzie nadzorczej Zarządu Morskiego Portu Gdynia wynoszą około 6500 złotych brutto. Prezesem Zarządu Morskiego Portu Gdynia jest Piotr Gorzeński. Od czerwca 2024 roku jego zastępczynią jest Katarzyna Gruszecka-Spychała, do niedawna wiceprezydentka Gdyni za rządów Wojciecha Szczurka.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET