Obserwuj w Google News

Giertych chce startować do Senatu. Na opozycji wrze. "Musi zabierać miejsce kobiecie?"

3 min. czytania
29.05.2023 12:00
Zareaguj Reakcja

Roman Giertych chce wystartować jako niezależny kandydat w wyborach do Senatu. Choć nie został wystawiony przez pakt partii opozycyjnych, liczy na ich poparcie. Przedstawicielka Koalicji Obywatelskiej w izbie wyższej Jadwiga Rotnicka przekonywała, że nie zamierza rezygnować ze startu, a potencjalna kandydatura znanego adwokata podzieliła już KO. Entuzjastycznie zareagował Radosław Sikorski, za to Barbara Nowacka w rozmowie z Wirtualną Polską oceniła, że Giertycha żadne ugrupowania nie chce poprzeć, a jego decyzja sprzyja PiS.

Giertych
fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Roman Giertych ogłosił, że zamierza startować w wyborach do Senatu. Adwokat, a w przeszłości m.in. minister edukacji w rządzie PiS (choć teraz jeden z najgłośniejszych krytyków partii rządzącej), chce być niezależnym kandydatem w okręgu nr 90, obejmującym powiat poznański z wyłączeniem Poznania.

Roman Giertych ogłosił, że wystartuje do Senatu

- Jeżeli nie będziemy w stanie poświęcić części swojego czasu na sprawy publiczne, to Polską będą zarządzały matoły z PiS-u i aferzyści. Zaznaczę, że zamierzam prowadzić dalej kancelarię, nie będę senatorem zawodowym. Nie będę państwa kosztował, jeżeli wygram. Będę startował z niezależnego komitetu - mówił.

- Albo pokonamy Kaczyńskiego, albo on zamieni nas w Białoruś [...]. Jeżeli Kaczyński zdoła utrzymać władzę po tych wyborach, to polskiej demokracji nie będzie. Nie będzie żadnych wolnych polskich mediów, żadnego wolnego sądu. Opozycja będzie traktowana jeszcze gorzej, niż jest teraz - ostrzegał.

Redakcja poleca

Wyraził jednocześnie nadzieję, że "wyborcy wybaczą mu błędy młodości politycznej" oraz że otrzyma "poparcie ugrupowań opozycyjnych". Podkreślenie, że wystartuje jako "niezależny kandydat" oznacza, że najprawdopodobniej nie obejmie go pakt senacki KO, Lewicy, Polski 2050 i PSL.

Rotnicka: polegam na przyrzeczeniu Donalda Tuska

Problem polega na tym, że w urzędująca obecnie senator z okręgu nr 90, reprezentująca KO Jadwiga Rotnicka, również zamierza kandydować. Co więcej, w rozmowie z "Super Expressem" podkreśliła, że w tej kwestii otrzymała "przyrzeczenie od Donalda Tuska". - Polegam na tym, co powiedział do senatorów pan przewodniczący - powiedziała.

- Czekam na indywidualne rozmowy dotyczące list. [...] Pisemnie potwierdzaliśmy, kto zamierza startować i jeżeli nie ma żadnego innego sygnału, to uważam, że to ciągle jest aktualne - przekonywała. Przypomnijmy, że w 2019 roku Rotnicka zdobyła aż 67 proc. głosów w okręgu, pewnie pokonując kandydata Zjednoczonej Prawicy.

Opozycja podzielona ws. Giertycha. Dwugłos z KO

Decyzja Giertycha wywołała poruszenie w opozycji, w której zdania odnośnie jego osoby są - delikatnie mówiąc - podzielone. Entuzjazmu nie ukrywał np. Radosław Sikorski. "Aby utrzymać większość w Senacie i przywrócić w Polsce praworządność demokratyczna opozycja potrzebuje takich wojowników jak Roman Giertych" - stwierdził.

Na jego tweeta odpowiedziała Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej. Jej zdaniem opozycja "potrzebuje przede wszystkim paktu senackiego i respektowania wspólnych uzgodnień". Można to odczytać jako krytykę zarówno ruchu byłego szefa MEN, jak i poparcia ze strony Sikorskiego.

Inna z posłanek KO Barbara Nowacka wyraziła swoją dezaprobatę w tej sprawie w rozmowie z Wirtualną Polską. W jej opinii "zaczynanie od wygryzienia senatorki Rotnickiej z tamtego okręgu to pokaz patriarchalnej siły, arogancji". - Złamanie paktu senackiego jest niekorzystne dla opozycji, a korzystne dla PiS - zaznaczyła.

- Jeśli pan Giertych ma wielkie ambicje, to nie musi ich spełniać, skacząc po głowie senatorki Rotnickiej, wybierając sobie najwspanialszy okręg. Niech negocjuje sobie inny - oceniła. Dodał, że adwokata "żadna partia nie chce poprzeć, więc postanowił siłowo i brutalnie wepchnąć się do Senatu". Pozwoliła sobie również na komentarz wobec entuzjastycznej opinii Radosława Sikorskiego.

Jeżeli Giertych to wojownik, to czy wojownik zaczyna od wskoczenia do najłatwiejszego okręgu? Czy, żeby zdobyć swoje miejsce, musi je zabrać kobiecie? Jego start do Senatu może spowodować, że będziemy mieli gorszy wynik do Sejmu w skali kraju - Barbara Nowacka

Ale nie tylko wśród polityków KO słychać niezadowolenie z powodu potencjalnego startu Giertycha. "Platformo! Serio bierzesz Giertycha na pokład?" - pytał retorycznie poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek.

Sam zainteresowany w kolejnym wpisie w social mediach skomentował już dyskusję, która wybuchła wokół jego osoby. Ocenił, że to "zabawnie obserwować symetrystycznych dziennikarzy".

"Którzy przez 8 ostatnich lat każdego dnia wysługiwali się niewolniczo PiS-owi budując dyktaturę, a którzy opluwają teraz mój start do Senatu z powodu tego jakie poglądy miałem w zeszłym wieku" - napisał.

RadioZET.pl/Twitter/Wirtualna Polska